Polak z debiutem w TOP 100 rankingu ATP!
Ostatnie dni były wyjątkowo udane dla Filipa Pieczonki. Polak pierwszy raz w karierze wziął udział w turnieju głównego cyklu. W Marrakeszu, w parze z Marokańczykiem Younesem Lalamim Laaroussim, dotarł do półfinału. Taki wynik ma pozytywne skutki dla 21-latka. W najnowszym notowaniu rankingu ATP zadebiutował w czołowej setce.

Filip Pieczonka w ostatnich miesiącach regularnie notuje progres w zmaganiach deblowych. W minionym tygodniu pierwszy raz w karierze wystąpił w zmaganiach głównego cyklu. Polak, wraz z Marokańczykiem Younesem Lalamim Laaroussim, osiągnął półfinał turnieju ATP 250 w Marrakeszu.
ZOBACZ TAKŻE: Co za pech Świątek! Poszło o... 15 punktów. WTA właśnie ogłosiło
Panowie już w pierwszej rundzie sprawili ogromną niespodziankę. Pokonali bowiem najwyżej rozstawionych w drabince Monakijczyka Hugo Nysa i Francuza Edouarda Rogera-Vasselina. Ten pierwszy w przeszłości był etatowym partnerem Jana Zielińskiego. Drugi natomiast to mistrz wielkoszlemowego Roland Garros z 2014 roku.
W ćwierćfinale przeciwnicy Pieczonki i Lalamiego Laaroussiego nie wyszli na kort. Francuz Alexandre Muller i Holender Mick Veldheer oddali mecz walkowerem, dzięki czemu polsko-marokański duet znalazł się w najlepszej czwórce imprezy. Na tym jednak się skończyło. W półfinale lepsi okazali się rozstawieni z "4" Amerykanie Robert Cash i James Tracy.
Dla Pieczonki z pewnością był to życiowy rezultat. W poniedziałek natomiast Polak znów ma swój pierwszy raz. W najnowszym notowaniu rankingu ATP premierowo znalazł się w czołowej setce. Awansował ze 103. na 96. miejsce.
Gdańszczanin nie zwalnia tempa. Już od wtorku 7 kwietnia rozpocznie zmagania w ramach zawodów rangi ATP Challenger Tour w Monzie. We Włoszech wystąpi u boku Białorusina Iwana Liutarewicza. Ich rywalami w pierwszej rundzie będą Francuzi Arthur Reymond i Luca Sanchez.
Przejdź na Polsatsport.pl
