Sędzia meczu FC Barcelona - Atletico Madryt w ogniu krytyki! To może mieć poważne konsekwencje
Po ćwierćfinałowym meczu Ligi Mistrzów pomiędzy Barceloną a Atletico Madryt więcej niż o wyniku mówi się o decyzjach podjętych przed arbitra - Istvana Kovacsa. Rumuński sędzia może mieć poważne problemy przez swój występ.

FC Barcelona zmierzyła się z Atletico Madryt w środowym ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Lepsi w tym spotkaniu okazali się podopieczni Diego Simeone, którzy zwyciężyli 2:0. W meczu nie zabrakło jednak kontrowersji i to właśnie o nich dużo mówi się w mediach nie tylko na Półwyspie Iberyjskim, ale i na całym świecie.
ZOBACZ TAKŻE: FC Barcelona złoży skargę? Ogromna kontrowersja w meczu Ligi Mistrzów
Ogromne emocje wzbudziła akcja z drugiej połowy starcia. Bramkarz Atletico Juan Musso wznowił grę i podał do Marca Pubilla, a ten ręką ustawił futbolówkę na linii piątego metra. Sędzia Istvan Kovacs, który prowadził ten mecz, w żaden sposób nie zareagował. Do całej sytuacji zdążył już odnieść się trener "Dumy Katalonii" - Hansi Flick. Co więcej, możliwe, że Barcelona złoży w tej sprawie oficjalną skargę.
Teraz pojawiły się kolejne informacje. Jak poinformował dziennik "Mundo Deportivo" występ Kovacsa może wpłynąć na jego przyszłości, zarówno jeżeli chodzi o europejskie puchary, jak i o mistrzostwa świata.
"Zobaczymy, jak wpłynie to na przyszłe nominacje UEFA, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że sędziowie ćwierćfinałów wszystkich trzech rozgrywek (Ligi Mistrzów, Ligi Europy i Ligi Konferencji - przyp. red.) zostali już wybrani. Ale półfinały to już inna historia. Rumuński sędzia był niemal na pewno wykluczony z półfinałów Ligi Mistrzów, biorąc pod uwagę, że sędziował już finał w zeszłym sezonie. Miał jednak szansę sędziować niektóre półfinały Ligi Europy i Ligi Konferencji. Jest również jednym z sędziów UEFA w Europie, których FIFA może wybrać na tegoroczne mistrzostwa świata" - napisano.
Rewanżowe spotkanie, które zostanie rozegrane w Madrycie odbędzie się we wtorek 14 kwietnia.
Przejdź na Polsatsport.pl
