Bednarek powiedział to po meczu Ligi Europy. Wrócił myślami do spotkania z Albanią
- To jest ciężki moment, tak jak ja miałem sytuację w spotkaniu z Albanią, bo waga meczu jest ogromna. Cały stadion - łącznie z tobą - jest rozczarowany - powiedział Jan Bednarek w rozmowie z Bożydarem Iwanowem po meczu FC Porto - Nottingham Forest w Lidze Europy. Obrońca tymi słowami odniósł się do samobójczej bramki straconej przez jego zespół.


Jan Bednarek: W meczach na najwyższym poziomie trzeba być bezwzględnym

Analiza Dariusza Rolaka: Mecz FC Porto - Nottingham Forest z 1/4 finału Ligi Europy

FC Porto - Nottingham Forest FC. Skrót meczu
W czwartek odbyły się ćwierćfinałowe mecze Ligi Europy. Swoje spotkanie rozegrało między innymi FC Porto, które zremisowało 1:1 z Nottingham Forest.
ZOBACZ TAKŻE: Katastrofalny błąd zdecydował o wyniku w meczu FC Porto! Udany występ Bednarka
Pełne 90 minut w ekipie "Smoków" rozegrał Jan Bednarek, natomiast jego wspólnik w obronie Jakub Kiwior przesiedział mecz na ławce rezerwowych. Na boisku nie mógł pojawić się Oskar Pietuszewski, ponieważ nie został zgłoszony przez portugalski klub do rywalizacji o europejski puchar.
W pomeczowej rozmowie z Bożydarem Iwanowem Bednarek odniósł się do gola straconego przez FC Porto. Warto przypomnieć, że było to dość kuriozalne trafienie. Do własnej bramki w 13. minucie trafił bowiem... obrońca drużyny z Portugalii Martim Fernandes.
- Po bramce samobójczej straciliśmy pewność siebie. Do drużyny weszło trochę bojaźni. Było dużo momentów, w których traciliśmy piłkę, a oni wychodzili z kontrą. Wydaje mi się, że jest to normalne, kiedy traci się taką bramkę. Był to dla nas rozczarowujący moment, ale z minuty na minutę łapaliśmy znowu nasz rytm i byliśmy groźni. Z perspektywy całego meczu uważam, że graliśmy dobrą piłkę. Kreowaliśmy bardzo wiele sytuacji, ale zabrakło tego, co jest najważniejsze - finalizacji. Wydaje mi się, że zabrakło mocnej motywacji i przekonania, żeby strzelić gola i żeby piłka przekroczyła linię. Nad tym musimy popracować. Dziś potrzebowaliśmy zbyt wiele, żeby zamienić akcję na bramkę - powiedział reprezentant Polski.
Bednarek ocenił również, co piłkarz powinien zrobić w takiej sytuacji. 29-latek wrócił myślami do swojego błędu popełnionego w meczu barażowym pomiędzy reprezentacjami Polski i Albanii.
- To jest ciężki moment, tak jak ja miałem sytuację w spotkaniu z Albanią, bo waga meczu jest ogromna. Cały stadion - łącznie z tobą - jest rozczarowany. Zawiodłeś swoją drużynę i ludzi na stadionie. Najważniejsze jest, żeby o tym zapomnieć i skupić się na następnej akcji. Brzmi to banalnie, ale to jest najtrudniejsza rzecz na świecie - podsumował.
Całość rozmowy w załączonym materiale wideo.


