Jacek Magiera nie żyje. Zbigniew Boniek żegna trenera. "Żywiłem do niego największy szacunek"
Środowisko piłkarskie i nie tylko ono wstrząsnęła wiadomość o nagłej śmierci trenera Jacka Magiery, który ostatnio był asystentem selekcjonera Jana Urbana. O wspomnienia zmarłego poprosiliśmy Zbigniewa Bońka, który postawił na Magierę, powierzając mu prowadzenie reprezentacji Polski do lat 20.

- Są takie rzeczy, informacje i newsy, które trudno skonsumować. Jechałem samochodem i dostałem wiadomość, że Jacek poszedł rano pobiegać, zasłabł, nie wrócił do domu i już nie żyje. Brak słów, nie wiadomo, co powiedzieć – powiedział nam były prezes PZPN-u.
- Życie i zdarzenia wokół nas bywają czasem okrutne. Jacek Magiera była jednym z tych ludzi, do których miałem największy szacunek – dodał Zbigniew Boniek.
- Jacek Magiera był ciągle zdyscyplinowany, spokojny, zrównoważony, oczytany, inteligentny. Po prostu brak słów – uciął rozmowę prezes Boniek.
Jacek Magiera miał zaledwie 49 lat. Był wychowankiem Rakowa Częstochowa, ale największe triumfy święcił w Legii Warszawa, z którą w 1997 r. sięgnął po Puchar Polski, a rok później po Superpuchar. W 2002 i 2006 r. zdobył z legionistami mistrzostwo Polski. Na zakończenie kariery piłkarskiej bronił barw Cracovii.
Przejdź na Polsatsport.pl