Ostre spięcie w studiu Cafe Futbol! "Wmawiasz mi rzeczy!"
Niedzielne wydanie "Cafe Futbol" obfitowało w wiele różnych emocji. W trakcie dyskusji o reprezentacji Polski doszło do ostrego spięcia między dwoma Romanami - Koseckim a Kołtoniem. - Wmawiasz mi rzeczy! - krzyczał jeden do drugiego.

Reprezentacja Polski nie zagra na mistrzostwach świata po tym, jak w finałowym meczu baraży uległa Szwecji. Przy trzeciej bramce dla przeciwników negatywny udział miał Oskar Pietuszewski.
ZOBACZ TAKŻE: Burza po debiucie Pietuszewskiego w kadrze! Hajto nie wytrzymał
Podczas niedzielnego wydania programu "Cafe Futbol" temat ten podjęli eksperci. Jak się okazało, sytuacja podzieliła dwóch obecnych w studiu Romanów - Koseckiego i Kołtonia.
- Rozmawiałem z trenerem Urbanem na ten temat. On sam się zastanawia... Wiesz, jaki wynik był, gdy Pietuszewski wszedł na boisko? 2:2. Musiał Pietuszewski wchodzić? Powiedzmy sobie szczerze... Urban też to analizuje - że nie musiał wchodzić na boisko. Kołtoń mu kazał wpuścić Pietuszewskiego?! - zapytał retorycznie sam Kołtoń, ekspert Polsatu Sport.
Kosecki nie pozostał dłużny.
- Ale czy ja coś takiego powiedziałem?! Nie, nie, czekajcie! Wmawiasz mi rzeczy! Chyba nie rozumiesz mojej wypowiedzi. Chcesz zostawić Pietuszewskiego, który popełnił błąd? Bez żadnej analizy... "Super, brawo, chłopcze. Trudno, że się nie wróciłeś. Super, bardzo fajnie. Nie zwracamy na to ogóle uwagi. Brawo, że się Pietuszewski nie wrócił. Super. Nie wracaj się, graj tylko do przodu" - rzucił ironicznie były reprezentant Polski, a obecnie ekspert Polsatu Sport.
Kołtoń stanął w obronie młodego skrzydłowego FC Porto.
- Nie, "Romano". Nie chodzi o Pietuszewskiego. Pietuszewski się nauczy. Jak będzie mądry, to się nauczy - stwierdził.
Kosecki zwrócił jednak uwagę na fakt, że w reprezentacji każdy zawodnik powinien być równy. Nieważne, czy ma 17 czy 40 lat.
- Ja ci mówię o tym, że trzeba zwracać uwagę na starszego zawodnika, który gra w Porto i popełnia błędy. Trzeba rozmawiać z młodym, bo pamiętaj jedno - tu jest koszulka reprezentacji Polski, tu jest koszulka reprezentacji Polski, tu jest koszulka reprezentacji Polski... - powiedział, wskazując na szklanki obecne na stoliku. - Uważaj! - kontynuował. - Ten ma 40, ten ma 19, ten ma 17 lat. Wszyscy mają tworzyć kolektyw i grać. 17-latek popełnia błąd, to dostaje burę. 40-latek popełnia błąd, to dostaje burę. Tak mamy szanować reprezentację i tak zwracać uwagę na błędy zawodników, a nie mówić, że on jest młody, to jemu nie wolno zwracać uwagi - wyjaśnił Kosecki.
Cała dyskusja w "Cafe Futbol" w załączonym materiale wideo:



