Awans Carlosa Alcaraza w Barcelonie!

Tenis

Carlos Alcaraz awansował do drugiej rundy turnieju ATP w Barcelonie. Rozstawiony z "1" Hiszpan pokonał w dwóch setach Fina Otto Virtanena. Kolejnym rywalem reprezentanta gospodarzy będzie Czech Tomas Machac.

Carlos Alcaraz podczas meczu tenisowego, piłka przelatuje blisko jego twarzy.
fot. PAP/EPA
Carlos Alcaraz

W zeszłym tygodniu Carlos Alcaraz poniósł bolesną porażkę w finale turnieju ATP Masters 1000 w Monte Carlo. Hiszpan okazał się gorszy od Włocha Jannika Sinnera i tym samym stracił jego kosztem pozycję lidera światowego rankingu.

 

ZOBACZ TAKŻE: Szokująca dyskwalifikacja. Celebrował wygraną i rzucił rakietą w rywala [WIDEO]

 

Teraz Alcaraz przeniósł się do Barcelony, gdzie rywalizuje w imprezie rangi ATP 500. Hiszpański tenisista został rozstawiony z numerem 1., a jego przeciwnikiem w pierwszej rundzie był kwalifikant z Finlandii Otto Virtanen.

 

Początek spotkania był nerwowy z obu stron. W trzecim gemie break pointa miał Virtanen, a w czwartym - Alcaraz. Przy stanie 2:2 natomiast niżej notowany zawodnik prowadził aż 40:0 przy podaniu wicelidera rankingu. Nie wykorzystał jednak żadnej z trzech szans.

 

Kluczowy okazał się 10. gem zmagań. To wtedy decydujący cios wyprowadził Alcaraz, który odebrał serwis Virtanenowi i okazał się lepszy w premierowej partii wynikiem 6:4.

 

Hiszpan poszedł za ciosem w drugiej odsłonie pojedynku i odskoczył na 2:0. Fin odrobił jednak przełamanie, lecz kolejne dwa gemy należały do Alcaraza, który prowadził już 4:1.

 

Reprezentant gospodarzy podwyższył przewagę w drugim secie. Triumfował 6:2 i zameldował się w drugiej fazie turnieju w Barcelonie.

 

O miejsce w ćwierćfinale Alcaraz powalczy z Tomasem Machacem. Czech wcześniej odprawił w trzech setach Argentyńczyka Sebastiana Baeza.

 

Carlos Alcaraz - Otto Virtanen 6:4, 6:2

 

jc, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie