Polski siatkarz znów najlepszy, ale to za mało. Sensacja stała się faktem

Robert IwanekSiatkówka

Spartak Subotica, mimo bardzo dobrego meczu Jakuba Ziobrowskiego, przegrał po tie-breaku decydujące starcie z Vojvodiną Nowy Sad i niespodziewanie pożegnał się z walką o mistrzostwo Serbii już na etapie ćwierćfinału.

Siatkarz w pomarańczowej koszulce z numerem 23 na plecach serwuje piłkę.
Fot. Cyfrasport
Jakub Ziobrowski (na zdj. jeszcze w barwach Cuprum Lubin) był liderem Spartaka Subotica w sezonie

Ekipa z północnej części kraju była prawdziwą rewelacją sezonu zasadniczego. Spartak do ostatniej kolejki bił się o zakończenie pierwszej części rozgrywek na pierwszym miejscu, ale po porażce 1:3 z Radnickim Nisz uplasował się na 3. pozycji w tabeli.

 

ZOBACZ TAKŻE: Dwunastu nowych siatkarzy! Oni zadebiutują w reprezentacji Polski

 

Duża w tym zasługa Jakuba Ziobrowskiego, który był prawdziwym liderem drużyny, regularnie kończąc mecze z dorobkiem 20 i więcej punktów. Wychowanek AKS Resovii Rzeszów prezentował się tak kapitalnie, że media na Bałkanach pisały wprost, że nawet gdyby przygoda Polaka z Suboticą zakończyła się nawet po jednym sezonie, pozostanie on w pamięci kibiców na lata.

 

Drużyna mistrza świata U-21 z 2017 roku była zdecydowanym faworytem ćwierćfinałowej rywalizacji z Vojvodiną Nowy Sad, która fazę zasadniczą zakończyła na 6. miejscu w tabeli. Potwierdził to również pierwszy mecz, w którym Spartak wręcz zdemolował rywali 3:0, wygrywając poszczególne partie do 10, 10 i 19.

 

Dwa kolejne starcia należały jednak do Vojvodiny, która najpierw zaprezentowała niewiarygodną wręcz formę na zagrywce, notując w wygranym 3:1 drugim spotkaniu aż 16 asów serwisowych, a następnie pokonała zespół z Suboticy w decydującym spotkaniu 3:2. Mecz życia rozegrał środkowy "Starej Damy" Stefan Kokeza, który zdobył 25 punktów (w tym 7 blokiem), a kolejne 24 dołożył... były zawodnik Spartaka, przyjmujący Marko Radosavljević.

 

Zespołowi z Suboticy nie pomógł nawet kolejny świetny występ Ziobrowskiego, który był najlepiej punktującym graczem drużyny zarówno w drugim, jak i trzecim meczu. W tym decydującym Polak zanotował 21 "oczek" (w tym 7 blokiem), ale było to za mało, by przechylić szalę zwycięstwa na korzyść klubu z północy Serbii.

 

W półfinale fazy play-off Vojvodina zmierzy się z Crveną zvezdą Belgrad. Drugą parę tworzą Radnicki Nisz i Karadjordje Topola.

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie