Pięć goli w meczu Ekstraklasy! Oto bohater GKS-u Katowice

Piłka nożna

GKS Katowice pokonał u siebie Motor Lublin w 29. kolejce PKO BP Ekstraklasy 3:2. Bohaterem został Eman Marković, który w drugim meczu z rzędu zanotował dublet.

Trzech piłkarzy w żółtych koszulkach celebruje zdobycie bramki, obejmując się nawzajem.
fot. PAP
GKS Katowice pokonał Motor Lublin

Gospodarze chcieli wygrać trzeci "domowy" mecz z rzędu i dopięli swego. Październikowe starcie z Motorem na wyjeździe wygrali 5:2. Ekipa z Lublina przyjechała na Górny Śląsk po siedmiu ligowych spotkaniach bez porażki (cztery zwycięstwa i trzy remisy).

 

ZOBACZ TAKŻE: Polski klub odsunął trenera! To już trzeci w tym sezonie

 

Katowiczanie mieli za sobą przegrany rzutami karnymi wyjazdowy półfinał Pucharu Polski z Rakowem Częstochowa po remisie 4:4, a w poprzedniej kolejce podzielili się punktami z Lechem (3:3). Za te występy piłkarze trenera Rafała Góraka zostali nagrodzeni brawami przez kibiców zgromadzonych na stadionie

 

Z racji piłkarskiego wydarzenia dzień przerwy mieli szachiści, rywalizujący o mistrzostwo Europy w przylegającej do stadionu hali. Dla odmiany mogli zasiąść na widowni.

 

W składzie miejscowych zabrakło bramkarza Rafała Strączka, narzekającego na uraz barku, ale przed pierwszym gwizdkiem poinformował kibiców o podpisaniu kolejnego, trzyletniego, kontraktu ze śląskim klubem.

 

Pierwsza połowa była "szalona", tak jak ostatnie mecze GKS. Gospodarze zaatakowali, niecelnie strzelali Eman Markovic i Bartosz Nowak. Po kwadransie świetnej okazji nie wykorzystał napastnik Katowiczan Ilja Szkurin. Zderzył się z bramkarzem rywali i Ivan Brkić na noszach opuścił boisko. Zastąpił go Gasper Tratnik i od razu został pokonany przez Markovica strzałem z linii pola karnego.

 

Odpowiedź Motoru nadeszła szybko. Po podaniu Bradly'ego van Hoevena do remisu z bliska głową doprowadził Karol Czubak. Po chwili spróbował zaskoczyć golkipera GKS ponownie, tym razem Dawid Kudła nie dał się pokonać.

 

W 39. minucie kontrę gospodarzy zakończył z kilku metrów Nowak, po podaniu Alana Czerwińskiego z prawej strony. Zaraz potem mogło być 2:2, gdyby Czubak wygrał pojedynek sam na sam z Kudłą. Tak się nie stało, a w doliczonym czasie prowadzenie Katowiczan podwyższył Markovic. Norweg wbiegł przed bramkę rywali i wykorzystał wyłożenie piłki przez Marcina Wasielewskiego.

 

Podczas przerwy na murawie uhonorowani zostali hokeiści GKS, którzy w zakończonym niedawno sezonie wywalczyli wicemistrzostwo Polski.

 

Po wznowieniu gry goście szybko zdobyli kontaktowego gola. Wydawało się, że sędzia podyktuje rzut karny dla nich, po zagraniu ręką Lukasa Klemenza. Tymczasem gwizdek milczał, a kapitan Motoru Bartosz Wolski trafił do siatki.

 

Potem bardzo dużo działo się przed bramką Lublinian. Tratnik miał pełne ręce roboty. Wygrał pojedynek jeden na jeden ze Szkurinem, obronił w ekwilibrystyczny sposób uderzenie Nowaka, a po strzale Arkadiusza Jędrycha z linii bramkowej piłkę wybił Ivo Rodrigues.

 

Goście kończyli spotkanie w dziesiątkę, bowiem po drugiej żółtej kartce, a w konsekwencji czerwonej, do szatni musiał pójść Czubak. Po chwili katowiccy kibice fetowali wygraną swojej drużyny.

 

GKS Katowice - Motor Lublin 3:2 (3:1).

 

Bramki: 1:0 Eman Marković (23), 1:1 Karol Czubak (29), 2:1 Bartosz Nowak (39), 3:1 Eman Marković (45+3), 3:2 Bartosz Wolski (49).

 

GKS Katowice: Dawid Kudła - Alan Czerwiński (86. Mateusz Wdowiak), Arkadiusz Jędrych, Lukas Klemenz - Erik Jirka (58. Borja Galan), Damian Rasak, Sebastian Milewski, Marcin Wasielewski - Eman Marković (86. Marcel Wędrychowski), Ilja Szkurin (67. Adam Zrelak), Bartosz Nowak.

 

Motor Lublin: Ivan Brkić (23. Gasper Tratnik) - Paweł Stolarski, Bright Ede (46. Arkadiusz Najemski), Herve Matthys, Filip Luberecki - Bartosz Wolski, Jakub Łabojko (46. Sergi Samper), Ivo Rodrigues (81. Mathieu Scalet) - Mbaye N'Diaye, Karol Czubak, Bradly van Hoeven (73. Florian Haxha)

 

Żółte kartki: Lukas Klemenz, Dawid Kudła - Filip Luberecki, Bright Ede, Paweł Stolarski, Karol Czubak.

 

Czerwona kartka, za drugą żółtą: Karol Czubak (90+7).

HP, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie