Papszun przemówił po meczu Legii. Tak wypowiedział się o Rajoviciu
Legia Warszawa nie przegrała żadnego z ostatnich 10 meczów w piłkarskiej ekstraklasie. W piątek pokonała u siebie Zagłębie Lubin 1:0. - To bardzo ważne zwycięstwo - ocenił trener stołecznego zespołu Marek Papszun.

- Gratulacje dla piłkarzy i całego sztabu. Żywiołowy doping kibiców poniósł nas bardzo mocno. Pierwsze minuty były trudne i chaotyczne. W zespole pojawiła się nerwowość, ale dźwignęliśmy się z tego dość szybko - powiedział szkoleniowiec na konferencji prasowej.
ZOBACZ TAKŻE: Piękny gol Piotra Zielińskiego! Polak przypieczętował zwycięstwo
- Rozegraliśmy chyba najlepsze minuty w tej rundzie. Strzeliliśmy gola i szkoda, że nie wykorzystaliśmy kolejnych szans i nie dobiliśmy rywala, ale mecz toczył się pod nasze dyktando. Nasz zespół wyciągnął wnioski po starciu z Górnikiem, gdy straciliśmy gola w ostatniej akcji meczu. Cieszy to, że zdobyliśmy bramkę po stałym fragmencie i zagraliśmy na zero z tyłu - dodał.
Trener Legii pochwalił ofensywnego pomocnika Kacpra Urbańskiego, który w piątek wystąpił w pierwszym składzie.
- Zagrał dobry mecz. Oddał trzy strzały, ale wszystko szło nad bramką. Dochodził do tych sytuacji. Ma precyzyjne uderzenie. Popychał nas do przodu. Widać, że bardzo chciał. To był chyba najlepszy mecz Kacpra za mojej kadencji - ocenił.
Pozytywnie zaprezentował się też środkowy pomocnik Damian Szymański, który oddał potężny strzał z dystansu i trafił w poprzeczkę.
- To jego kolejny dobry mecz. Zmieniliśmy mu trochę zadania na boisku. Sądziłem, że to typowy defensywny pomocnik, ale teraz jest bardziej ofensywnym zawodnikiem. Ma duże umiejętności i doświadczenie. Odnalazł się w trzeciej tercji i swoich nowych zadaniach. Zrobił też duże postępy motoryczne. Ma niesamowitą mentalność i charakter - podkreślił Papszun.
Mileta Rajović strzelił dwa gole Pogoni Szczecin (2:0), ale duński napastnik spisywał się słabiej w meczach z Górnikiem Zabrze i Zagłębiem Lubin.
- Szkoda tych okazji, ale obrońca Michał Nalepa interweniował fenomenalnie w dwóch sytuacjach. Jasmin Burić też świetnie bronił. Mileta doszedł do trzech dobrych szans. Jest bardzo dobry przy stałych fragmentach, więc nie zmieniłem go, choć zabrakło mu zdecydowania. W okolicach pola karnego było zbyt nerwowo - przyznał szkoleniowiec.
Legia z dorobkiem 37 pkt zajmuje 11. miejsce w tabeli ekstraklasy. W następnej kolejce 26 kwietnia zmierzy się na wyjeździe z Lechem Poznań.
Przejdź na Polsatsport.pl
