Gorąco w Szczecinie! Trener nie przyszedł na konferencję. Wezwał go właściciel
– To był szalony mecz – przyznał trener piłkarzy Lecha Niels Frederiksen po wygranej 2:1 w Szczecinie z Pogonią w 29. kolejce ekstraklasy, dzięki czemu poznańska ekipa umocniła się na prowadzeniu w tabeli. Szkoleniowiec gospodarzy Thomas Thomasberg na pomeczowej konferencji się nie pojawił.

Frederiksen przyznał, że jego zespół powinien pewnie wygrać, ale tak się nie stało. Poznaniacy już w pierwszej połowie mieli kilka okazji, by strzelić więcej goli, ale Mikael Ishak i jego koledzy hurtowo je marnowali. W 81. minucie Pogoń trafiła do bramki „Kolejorza” i końcówka okazała się bardzo emocjonująca.
ZOBACZ TAKŻE: Finał nie zawiódł! Rzuty karne wyłoniły zdobywcę Pucharu Króla
- To był szalony mecz. Mieliśmy wszystkie narzędzia, by rozstrzygnąć go bardzo szybko. W końcówce obraz się diametralnie zmienił. Byliśmy zepchnięci do obrony. Wygraliśmy i była to zasłużona wygrana – przyznał duński szkoleniowiec Lecha.
– To bardzo ważne zwycięstwo dla nas - podkreślił.
Prowadzący Pogoń jego rodak Thomasberg na konferencję pomeczową nie przyszedł. Zamiast spotkania z dziennikarzami udał się na rozmowę z właścicielem szczecińskiego klubu Alexem Haditaghim. Pogoń z dorobkiem 35 „oczek” jest tuż nad strefą spadkową, ale jeśli Arka Gdynia zapunktuje w niedzielę, to może się w niej znaleźć.
Przejdź na Polsatsport.pl
