Manchester City nadal w grze! Zwycięstwo w hicie Premier League
Drugi w tabeli Manchester City wygrał z prowadzącym Arsenalem 2:1 w hicie piłkarskiej Premier League i zbliżył się na trzy punkty, co sprawia, że walka o tytuł nabierze jeszcze większych rumieńców, gdyż drużyna trenera Josepa Guardioli ma jeden mecz zaległy.

W żadnej z najmocniejszych lig na Starym Kontynencie batalia o krajowy prymat nie jest w tym sezonie tak wyrównana, jak w Anglii. Wszystko za sprawą słabszej ostatnio dyspozycji „Kanonierów”, którzy od dawna prowadzą w tabeli, ale ekipa City systematycznie zmniejszała dzielącą ich różnicę, która całkiem niedawno wynosiła dziewięć punktów.
ZOBACZ TAKŻE: Frank Lampard wraca do Premier League! Ed Sheeram ma powody do radości
Hit na Etihad Stadium, w obecności ponad 55 tysięcy widzów, rozpoczął się po myśli gospodarzy. W 16. minucie Francuz Rayan Cherki dał im prowadzenie. Nie cieszyli się nim jednak długo, gdyż już dwie minuty później błąd włoskiego bramkarza Gianluigiego Donnarummy wykorzystał Niemiec Kai Havertz i zrobiło się 1:1.
Ostatnie słowo należało jednak do „The Citizens”, którzy za sprawą snajpera numer jeden Erlinga Haalanda zdobyli drugą bramkę w 65. minucie. To 23. trafienie Norwega w tym sezonie, ale pierwsze od 11 lutego.
Arsenal, który doznał drugiej z rzędu porażki, z dorobkiem 70 pkt pozostał na pierwszej pozycji, ale rywale z Manchesteru zbliżyli się na trzy. W zanadrzu mają jednak zaległe spotkanie z Crystal Palace, po którym teoretycznie mogą dogonić Londyńczyków.
Dodatkowego smaczku dodaje fakt, że obie drużyny mają zbliżony bilans bramek - plus 37 Londyńczyków, wobec plus 36 „Obywateli”, a to główne kryterium decydujące o miejscu w tabeli, gdy dwa zespoły mają tyle samo punktów.
Teoretycznie łatwiejszy kalendarz do końca sezonu ma Arsenal, który nie będzie się już mierzył z żadną drużyną z czołówki. Pozostaną mu też jeszcze tylko dwa spotkania wyjazdowe. Z drugiej strony ekipa trenera Mikela Artety jest jeszcze zaangażowana w Ligę Mistrzów. Z kolei rywali jeszcze w trakcie sezonu ligowego czeka półfinał i ewentualnie finał Pucharu Anglii.
Za plecami najlepszej dwójki trwa walka o miejsca 3-5, które również premiowane są grą w Lidze Mistrzów. Na razie zajmują je Manchester United (58 pkt), który w sobotę odniósł cenne zwycięstwo 1:0 w Londynie nad szóstą w zestawieniu Chelsea (48), zespół Matty’ego Casha, czyli Aston Villa (58 pkt po 4:3 z Sunderlandem) i Liverpool (55 po 2:1 w derbach z Evertonem).
Przejdź na Polsatsport.pl
