Reprezentacja Polski ma na koncie trzy zwycięstwa w turnieju siatkarskim, więc nic dziwnego, że wszyscy są w dobrych nastrojach. Podopieczni Stephane'a Antigi zapewnili sobie awans do ćwierćfinału, więc ostatnie spotkania fazy grupowej zagrają na większym luzie. W studiu Polsatu Sport eksperci próbowali przeanalizować mecz z Argentyną - a konkretnie rolę Rafała Buszka, który po raz kolejny pokazał się ze świetnej strony, kiedy to pojawił się na parkiecie z ławki rezerwowych.

Odnoszę wrażenie, że jak wychodzi w pierwszej szóstce, to jest połową siebie. On jak wchodzi na zmianę, to potrafi skończyć pięć na pięć. Nie zmieniajmy tego! Grajmy z Miką, on naprawdę pokazał, że umie grać wielką siatkówkę. A mieć, trenerze, Buszka na ławce ze świadomością, że gdy coś się dzieje, to możemy wpuścić chłopaka, który w ważnym momencie... - wyliczał Łukasz Kadziewicz, lecz przerwał mu Wojciech Drzyzga.

- Nie chciałem tego powiedzieć, ale Kadziu denerwuje mnie już w pierwszym studiu! - wypalił.

Ostatecznie jednak wszystko skończyło się na śmiechu, bo jak przyznał Drzyzga nie była to sprawa, która wymagała wyjaśnienia poza anteną. - Ja mam fajną anegdotę, ale chciałem ją przytrzymać na ważniejszy moment - zakończył Drzyzga.

 

Cała sytuacja w załączonym materiale wideo.