Piłkarze Wisły Kraków zdecydowanie podołali wyzwaniu i po fatalnym początku sezonu kontynuują dobrą punktowa serię. Wisła nie przegrała żadnego z ostatnich pięciu spotkań, notując 11 punktów. Gorycz pierwszej porażki od ośmiu tygodni musiał przełknąć trener Czesław Michniewicz oraz jego piłkarze. Goście pozostali na trzecim miejscu, a Wisła awansowała aż o 5 pozycji i zajmuje 11. lokatę. Wszystko może się jednak wyglądać zupełnie inaczej na koniec 13. kolejki, Wisła w najgorszym wypadku może spaść na 15 miejsce.

Po raz kolejny z dobrej strony pokazał się Patryk Małecki, który rozgrywa świetny sezon. Pomocnik krakowskiej drużyny zanotował asystę przy pierwszej bramce Ondraska oraz wywalczył rzut karny, który pewnie na bramkę zamienił czeski napastnik. Dla Małeckiego to było dopiero pierwsze kluczowe podanie w tym sezonie. Piłkarz zdecydowanie częściej wpisuje się na listę strzelców, jak na razie zrobił to czterokrotnie.

Wiślacy wyszli na to spotkanie mocno podbudowani dobrymi wynikami w ostatnich tygodniach i dali temu wyraz na boisku. Podopieczni Dariusza Wdowczyka zagrali dwie równe połowy i można powiedzieć, że kontrolowali spotkanie. Gra gości opierała się na rozgrywaniu piłki w formacjach defensywnych i niskim pressingu. Przyjazdni tego dnia nie mieli zbyt wieli argumentów z przodu, mimo, że nie musieli rezygnować z żadnego zawodnika i przyjechali do Grodu Kraka w najmocniejszym składzie.

Wisła Kraków - Termalica Bruk-Bet Nieciecza 2:0 (1:0)

Bramki: Ondrasek 26', 69'

Wisła: Załuska, Jović, Guzmics, Głowacki, Sadlok, Boguski, Popović, Mączyński, Małecki (Brlek 90'), Ondrasek, Zachara (Brożek 46')

Termalica: Pilarz, Fryc, Putiwcew, Osyra, Sitya, Gergel (Smuczyński 78'), Jovanović (Kędziora 61'), Kupczak, Babiarz (Nowak 61'), Pleva, Gutkovskis

Żółte kartki: Mączyński 46', Sadlok 54', Ondrasek 90+3 - Osyra 68'

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)