Stal miała fatalny początek sezonu. Ich seria meczów bez zwycięstwa w pewnym momencie wyniosła aż 10. Teraz jest już znacznie lepiej. Dziewięć punktów w czterech meczach spowodowały, że piłkarze Zbigniewa Smółki odbijają się od dna. Zaskakujące było zwłaszcza minimalne zwycięstwo nad Podbeskidziem Bielsko-Biała.

 

Na drugim końcu bieguna jest Zagłębie. Lider to główny kandydat do awansu do Ekstraklasy, lecz kolejek do końca sezonu zostało jeszcze wiele i takie mecze, jak ten w Mielcu muszą po prostu wygrywać.

 

- Jedziemy do Mielca w pełni nadziei, ale zdajemy sobie sprawę z tego w jakim położeniu jest zespół Stali. Można się spodziewać dużej determinacji w grze rywali. Ekipa z Mielca dobrze czuje się w szybkim ataki. W swoich szeregach przeciwnik ma kilku szybkich graczy i musimy na nich zwrócić szczególną uwagę i poświęcić im więcej czasu - powiedział szkoleniowiec drużyny z Sosnowca Piotr Mandrysz.

 

Obie ekipy grały ze sobą ostatnio towarzysko, a wcześniej mierzyły się w rozgrywkach II ligi. W 2014 roku dwukrotnie lepsze było Zagłębie, które w obu przypadkach potrafiło wbić rywalom po cztery bramki.

 

Transmisja meczu Stal Mielec – Zagłębie Sosnowiec od godziny 17.30 w Polsacie Sport. Komentują Tomasz Włodarczyk i Andrzej Iwan.