E-sport

PENTA Sports bliżej Majora! Innocent ogrywa...

E-sport

Jak wygląda centrum szkoleniowe graczy CS:GO?...

Gracze G2 Esports o godzinie 10:00 - 9:00 czasu polskiego - podejmowali brazylijskie Immortals. Po bardzo zaciętym meczu naznaczonym dogrywkami to ekipa apEXa ostatecznie zapisała na swym koncie pierwsze zwycięstwo. Nie było jednak łatwo. Zapytany przez Milana Švejda o to, czy na liczbę popełnianych przez Francuzów błędów wpłynęła wczesna pora, Madesclaire przyznał mu rację: - Myślę, że poranki są trudne dla wielu naszych graczy. KennyS i shox ich nie lubią. Kiedy więc śpią mniej niż osiem czy dziewięć godzin – odczuwamy to. Przez to zawsze ciężko grało nam się poranne potyczki.

 

Dziennikarz HLTV.org zastanawiał się również, kto może teraz zagrozić G2 Esports, skoro apEX i spółka wygrali konfrontację z jednym z największych faworytów. – Nie boimy się nikogo, ale zawsze mamy problem, podejmując teoretycznie słabszych przeciwników – stwierdził Francuz, rozwijając swoją myśl: - Poprzednie kwalifikacje udowodniły, że każda drużyna może być niebezpieczna. Vega Squadron zniszczył wówczas Ninjas in Pyjamas 16-2. Pamiętam to dobrze. Szalona sprawa. Jeśli mierzymy się z rywalami pierwszoligowymi, gramy dobrze. Czasem zdarza nam się jednak zlekceważyć niżej notowanych zawodników i przegrywać z nimi ważne starcia. Reprezentant G2 wierzy jednak w swój zespół: - Jeśli gramy naszą grę i odpowiednio się skupimy – pokonamy wszystkich.

 

G2 Esports – zgodnie z systemem szwajcarskim – rozegra swoją drugą potyczkę już jutro z formacją, która również wygrała w pierwszej turze. Aktualnie w gronie tym znajduje się Team Liquid oraz PENTA Sports Pawła ‘innocenta’ Mocka.

 

Całą rozmowę w języku angielskim przeczytacie na portalu HLTV.org.