Siatkówka

Finał Eurovolley 2017: Rosja - Niemcy....

Siatkarze Serbii udział w Lotto Eurovolley Poland 2017 rozpoczęli od efektownego zwycięstwa 3:0 nad gospodarzami w meczu otwarcia na PGE Stadionie Narodowym w Warszawie. W kolejnych meczach grupy A, rozegranych w Gdańsku, odnieśli wymęczone zwycięstwo 3:2 nad Estonią, pewnie pokonali Finlandię 3:0 i zameldowali się w ćwierćfinale, w którym również zdecydowanie – 3:0 ograli w Krakowie Bułgarów. Podopieczni trenera Nikoli Grbicia urośli do roli głównego, obok Rosjan, faworyta do złota, jednak sensacyjnie ulegli w półfinale reprezentacji Niemiec 2:3; przegrali mecz, choć prowadzili już 2:0, a w drugiej partii wręcz zdeklasowali rywali 25:15...

 

Belgowie Belgowie w fazie grupowej i ćwierćfinale grali w katowickim Spodku. Zaczęli od zaskakującego zwycięstwa 3:2 z aktualnymi mistrzami Europy – Francuzami. W kolejnych meczach grupowych ograli 3:2 Turcję, 3:0 Holandię i z pierwszego miejsca w grupie awansowali do ćwierćfinału, w którym zmierzyli się z ekipą Włoch. Wygrali nadspodziewanie łatwo – 3:0 i awansowali do najlepszej czwórki turnieju. W walce o finał nie byli jednak w stanie nawiązać walki z reprezentacją Rosji – przegrali gładko 0:3.

 

Starcie o brązowy medal zdecydowanie lepiej rozpoczęli Serbowie (3:0, 8:4). Belgowie w premierowej odsłonie przypominali drużynę z półfinału: kompletnie zagubieni nie potrafili przeciwstawić się rywalom. Przewidywalna gra rozgrywającego, słaba skuteczność w ataku (27%, mimo dobrego przyjęcia!), problemy z przedarciem się przez szczelny serbski blok (4–1 w punktowych blokach dla Serbii w tym secie) – to wszystko przełożyło się na wynik tej partii (16:9, 21:14). Drażen Luburić wywalczył piłkę setową (24:17), a Marko Podrascanin w kolejnej akcji zakończył tę jednostronną partię.

 

Drugi set rozpoczął się podobnie jak pierwszy, od przewagi siatkarzy Serbii (7:3). Tym razem jednak Belgowie szybko odrobili straty (7:7). Rozpoczęła się wyrównana walka, a wynik długo oscylował wokół remisu (11:11, 16:16). W końcówce przewagę zaczęli uzyskiwać coraz lepiej grający siatkarze Vitala Heynena, wykorzystując słabszą postawę przeciwników, szczególnie na przyjęciu. Po zepsutej zagrywce Luburicia mieli piłkę setową (21:24), a Simon van de Voorde atakiem z krótkiej ustali wynik seta na 22:25.

 

W trzeciej partii Serbowie nie potrafili wrócić do dobrej dyspozycji. Przegrywali od samego początku (2:5, 4:8). Belgowie przeważali niemal w każdym elemencie; w drugim i trzecim secie dominowali w bloku (0–4, 2–4). Podopieczni trenera Grbicia gonili wynik, jednak nie byli w stanie zbliżyć się do rywali, którzy utrzymywali bezpieczny dystans (12:16, 15:21). Nemanja Petrić autowym atakiem podarował rywalom piłkę setową (18:24), a uderzenie Sama Deroo po bloku rywali zakończyło tę partię (19:25).

 

Belgowie efektownie rozpoczęli czwartego seta (1:4), ale podrażnieni Serbowie szybko zdołali odrobić straty i jescze przed drugą przerwą uzyskali przewagę (8:6). Po pierwszej przerwie odskoczyli rywalom  (11:7), a Czerwone Smoki ruszyły do odrabiania strat i dopięli swego, po asie serwisowym Kevina Klinkenberga (14:14). Serbowie znów zaczęli budować przewagę (16:14, 18:15). Belgowie nie rezygnowali, była to z pewnością bardziej wyrównana odsłona od poprzednich, jednak decydujące akcje należały do Serbów. Po asie serwisowym Luburicia mieli piłkę setową (24:21), a błąd Belgów zakończył tę odsłonę (25:22).

 

Do wyłonienia brązowego medalisty Lotto Eurovolley Poland 2017 był więc potrzebny tie-break, którego lepiej rozpoczęli siatkarze z Serbii (3:0), którzy mieli również przewagę przy zmianie stron (8:6). Druga część seta nadal toczyła się przy przewadze Serbów, choć rywale kilkukrotnie łapali punktowy kontakt (10:9, 13:12). Decydujące piłki padły łupem zawodników trenera Grbicia. Uros Kovacević zakończył długą, nerwową akcję, ustalił wynik tej partii na 15:12 i zakończył to starcie. Spotkanie o trzecie miejsce, choć zacięte, nie stało na najwyższym poziomie, a gra obu – wyraźnie już zmęczonych turniejem – ekip wyraźnie falowała. Doświadczenie i determinacja Serbów przechyliły w decydujących momentach szalę zwycięstwa na ich stronę.

 

Serbia – Belgia 3:2 (25:17, 22:25, 19:25, 25:22, 15:12)