Pierwsza część zgrupowania jest krótka. Na poniedziałek zaplanowano zbiórkę w jednym z warszawskich hoteli, na wtorek konferencję prasową i trening, a w środę rano kadrowicze odlecą do Erywania.

 

Niektórzy piłkarze są już w Warszawie, jak Łukasz Piszczek, Kamil Grosicki czy Łukasz Fabiański. Wielu innych w niedzielę rozgrywało jeszcze mecze ligowe w swoich klubach.

 

W poniedziałek wszyscy stawią się na zgrupowaniu. Jako jeden z pierwszych, już w niedzielę, zameldował się w hotelu Maciej Rybus. Piłkarz Lokomotiwu Moskwa narzekał ostatnio na kontuzję, ale wciąż jest nadzieja, że będzie zdolny do gry w najbliższych spotkaniach kadry.

 

"Zawodnicy powinni stawić się w hotelu do godz. 19.30. Nie spodziewamy się zmiany planu, nikt nie zgłaszał potrzeby późniejszego przybycia" – poinformował w poniedziałek rzecznik prasowy reprezentacji Jakub Kwiatkowski.

 

Trener Adam Nawałka nie będzie mógł skorzystać z Arkadiusza Milika i Artura Jędrzejczyka, którzy leczą kontuzje.

 

Polscy piłkarze po ośmiu kolejkach kwalifikacji mistrzostw świata prowadzą w tabeli grupy E z dorobkiem 19 punktów. O trzy wyprzedzają Czarnogórę i Danię, które zagrają ze sobą w czwartek w Podgoricy.

 

Biało-czerwoni mogą wywalczyć bezpośredni awans na mundial w Rosji już w czwartek. Stanie się tak, jeśli wygrają z Armenią, a w Czarnogórze padnie remis.