Do wstrząsającej sytuacji doszło kilka tygodni temu. Baldwin spędzając wakacje w Republice Południowej Afryki postanowił dokładnie poznać afrykańską kulturę oraz przyrodę. Postanowił więc, że zaprzyjaźni się z jednym z lwów i go nakarmi. Niestety zakończyło się to katastrofą. Rugbysta został ugryziony w rękę przez to zwierzę.

 

Wydawało się, że obrażenia nie są zbyt poważne i Baldwin wróci szybko do gry. Wszystko zmieniło się przed kilkoma dniami i nie wiadomo czy zawodnik w ogóle będzie mógł kiedyś zagrać. – W ranę wdała się infekcja. To był ogromny problem. Chirurg powiedział, że mogę stracić rękę. Jeśli chodzi o samo ugryzienie, to lekarz przyznał, że miałem szczęście, biorąc pod uwagę, że zostałem ugryziony przez lwa - powiedział Baldwin dziennikowi ”The Sun”.

 

Rugbysta ma 29 lat i w reprezentacji Walii rozegrał 134 spotkania, w których zdobył 50 punktów.