Piłka nożna

Kontuzja Lewandowskiego! Polak zszedł z...

Kilka dni temu obie ekipy spotkały się w Pucharze Niemiec i dopiero rzuty karny wyłoniły zwycięzcę. Wszyscy strzelali idealnie - dopiero Timo Werner nie wytrzymał napięcia, przez co to Bayern Monachium awansował do kolejnej rundy. RB Lipsk miało okazję do odegrania się już w sobotę, tyle że zadanie było znacznie trudniejszy, gdyż tym razem to rywale grali przed własną publicznością.

 

Pierwsze minuty tylko to potwierdziły, bo mistrzowie Niemiec wyglądali na bardzo zmotywowanych. Do tego po kwadransie grali z przewagą jednego zawodnika, gdyż czerwoną kartkę obejrzał kapitan Willi Orban. Sędzia Daniel Siebert zdecydował o tym dopiero po długim procesie wideoweryfikacji. Od tego momentu przewaga gospodarzy nie podlegała już dyskusji.

 

Przed przerwą było praktycznie po meczu, bo Bayern regularnie napierał, a Peter Gulacsi dwukrotnie wyjmował piłkę z siatki. Najpierw pokonał go James Rodriguez, a następnie Robert Lewandowski, który kapitalnie zachował się mimo tego, że cały czas miał obrońcę na plecach.

 

Niestety, tuż przed przerwą wydarzyło się to, czego polscy kibice chcieli uniknąć. Lewandowski musiał opuścić boisko na skutek problemów z mięśniem w lewej nodze. W listopadzie nasza kadra zagra z Urugwajem (10 listopada) oraz Meksykiem (13 listopada), więc nie wiadomo, czy napastnik będzie w pełni formy.

 

Po przerwie Bayern dalej atakował, lecz więcej bramek już nie było. Dzięki tej wygranej, a także porażce Borussii Dortmund z Hannoverem, Bawarczycy awansowali na pierwsze miejsce w tabeli.

 

Bayern - RB Lipsk 2:0 (2:0)

 

Bramki: Rodriguez 19, Lewandowski 38.

 

Bayern: Ulreich - Kimmich (84 Rafinha), Boateng, Hummels, Alaba - Rudy, Martinez - Robben (86 Tolisso), Alcantara, Rodriguez - Lewandowski (45 Vidal).

 

RB Lipsk: Gulacsi - Klostermann, Upamecano, Orban, Halstenberg - Sabitzer (46 Bruma), Keita, Demme, Forsberg (62 Laimer) - Poulsen, Werner (22 Konate).

 

Żółta kartka: Alcantara.

 

Czerwona kartka: Orban.