Po dwóch latach przerwy siatkarze Jastrzębskiego Węgla wracają na europejskie salony. Dzięki zajęciu w zeszłym sezonie 3. miejsca w tabeli PlusLigi, podopieczni Lebedewa swoją przygodę z Ligą Mistrzów CEV rozpoczną od 3., czyli ostatniej rundy kwalifikacji. Jeżeli pokonają Cypryjczyków, wejdą w poczet 20 drużyn, które w fazie grupowej utworzą następnie pięć grup.

Do meczu z Omonią siatkarze z Polski podejdą w dobrych nastrojach, ponieważ w ostatnim spotkaniu na krajowym podwórku pewnie wygrali z Cuprum Lubin 3:0.

– Nie dopuszczamy innej opcji, niż zwycięstwo na Cyprze. Robimy to dla siebie, dla klubu, dla całego Jastrzębia-Zdroju. U siebie na boisku musimy wywalczyć fazę grupową Ligi Mistrzów. Na pewno damy z siebie wszystko i dołożymy wszelkich starań, by tak się stało. Nie będzie łatwo, bo Omonia również będzie chciała pokazać swoje atuty, ale my jedziemy tam po wygraną i wracamy do Jastrzębia bronić swojej hali – zapowiada Jakub Popiwczak, libero Jastrzębskiego Węgla.

Największy sukces w siatkarskiej Lidze Mistrzów Jastrzębski Węgiel odniósł w 2014 roku, kiedy to jego siatkarze wywalczyli brązowy medal. Omonia w tych rozgrywkach zadebiutowała w zeszłym roku, jednak została odprawiona z kwitkiem w drugiej rundzie kwalifikacji przez ACH Volley Lublana.

Transmisja meczu Omonia Nikozja - Jastrzębski Węgiel od godziny 18.50 w Polsacie Sport. Komentują Jerzy Mielewski i Ireneusz Mazur.