Swoistą dramaturgię miało spotkanie w Holstebro, gdzie zacięta walka o zwycięstwo w dwumeczu trwała do końcowej syreny. Na 10 sekund przed jej zabrzmieniem Marko Panic zdobył bramkę dającą awans puławianom, ale piłka znajdowała się w posiadaniu gospodarzy. Ich atak zatrzymany został jednak przez Walentyna Koszowego i to podopieczni Daniela Waszkiewicza mogli wykonać taniec radości.

Po skromnej trzybramkowej zaliczce uzyskanej w Puławach drużyna Azotów stanęła przed trudnym zadaniem wyjeżdżając do Holstebro. Od początku potrafili jednak, ku zaskoczeniu gospodarzy narzucić własny styl gry. Polski zespół przeważał w początkowym kwadransie, ale Duńczycy zdołali doprowadzić do wyrównania. Później znów dominowali puławianie, wśród których najskuteczniejszym był Marko Panic, zdobywca sześciu goli przed przerwą. Tuż przed przerwą puławianie niefrasobliwie stracili piłkę i zamiast z przewagą dwóch bramek schodzili do szatni przy remisie 16:16.

Po zmianie stron gospodarze po raz pierwszy prowadzili 17:16, ale przez dziesięć minut żadnej z drużyn nie udało się uzyskać przewagi większej niż jednobramkowa. W 50. min. TTH pierwszy raz prowadziło satysfakcjonującą ich różnicą czterech trafień 28:24 i od tego momentu gole padały naprzemiennie - na trafienie puławian trafieniem odpowiadali gospodarze, a ostatecznie spotkanie zakończyło się trzybramkową porażką Azotów, co przy większej liczbowo zdobyczy na wyjeździe polskiej drużynie dało awans do dalszych gier w Pucharze EHF.

"Wyszliśmy na ten mecz bardzo skoncentrowani, mądrze graliśmy w obronie i ataku, co pozwoliło nam narzucić przeciwnikowi taki styl, który nam bardziej odpowiadał. Wszystkim zawodnikom należą się słowa uznania, a na najwyższe noty zasłużyli bramkarz Wadim Bogdanow, który m.in. obronił dwa rzuty karne oraz najskuteczniejszy u nas Marko Panic, którego celny rzut dał nam upragniony awans do fazy grupowej" - powiedział dyrektor sportowy Azotów Puławy Marcin Kurowski.

 

TTH Holstebro - Azoty Puławy 32:29 (16:16)

 

Azoty: Wadim Bogdanow, Walentyn Koszowy - Marko Panic 7, Mateusz Seroka 6, Bartosz Jurecki 4, Paweł Podsiadło 3, Piotr Masłowski 3, Nikola Prce 2, Wojciech Gumiński 2, Witalij Titow 2, Patryk Kuchczyński, Adam Skrabania, Paweł Grzelak, Tomasz Kasprzak.

Bramki dla TTH: Victor Ostlund 9, Kasper Kildelund i Magnus Brimming po 5, Simon Birkefeld 4, Lars Nielsen 3, Vignir Svavarsson, Jac Karlsson i Martin Hansen po 2.