Osłabieni nieobecnością swojego lidera Mariusza Wlazłego bełchatowianie odbili się od Rosjan jak od ściany. W żadnym z setów nie mieli zbyt wiele do powiedzenia. Podopieczni trenera Roberto Piazzy nie potrafili znaleźć recepty na atakującego Lokomotiwu Grozera.

W drugiej partii przy stanie 5:4 dla Rosjan sygnał swojej drużynie dał Bartosz Bednorz niezwykle efektownie blokując pierwszą armatę rywali.


- Piecze przedramię przyjmującego PGE Skry Bełchatów - powiedział komentujący to spotkanie Jerzy Mielewski. W zabawny sposób odpowiedział mu Ireneusz Mazur. - Piecze też ambicja atakującego, który na pojedynczym bloku zrobił taki żal.pl - podsumował żartobliwie współkomentujący.

Lokomotiw bez problemu rozprawił się ze Skrą nie tracąc nawet seta. Najlepiej punktującym graczem gospodarzy był właśnie Grozer, który zdobył dla swojej drużyny aż 14 punktów.