Alonso rozegrał w barwach Liverpoolu 143 mecze, w których strzelił 14 goli. Jednak to nie ze zdobywania bramek słynął Hiszpan. Jego domeną była kontrola tempa gry, bycie generałem na boisku, dogrywanie kolegom bardzo dokładnych piłek - a to wszystko robił z niesamowitą gracją. Nigdy nie był demonem szybkości, ale nadrabiał boiskową inteligencją i sprytem, a gra w piłkę była dla niego porównywalna do rozgrywki szachowej - ciągle analizował to co dzieje się na boisku.

 

Po zakończeniu owocnej kariery piłkarskiej pomocnik wspominał o chęci zostania trenerem.

Spytany przez media o to czy nie marzył o prowadzeniu Liverpoolu w roli szkoleniowca odpowiedział - Tak, marzyłem o tym, ale najpierw muszę się do tego przygotować. Zobaczymy czy nasze drogi się kiedyś skrzyżują.

Partner Alonso z linii pomocy - Steven Gerrard - już stawia pierwsze kroki w trenerskim swiecie, jako szkolniowiec sekcji U18 The Reds. Jednak Hiszpan nie widzi siebie u boku Anglika.

- Jestem pewien, że Gerrard zostanie szkoleniowcem pierwszej drużyny Liverpoolu przede mną. To naturalna kolej rzeczy, znalazł się tam wcześniej - stwierdził 36-latek.