Piłka nożna

Guilherme oficjalnie w Serie A! Kontrowersje...

Szef polskiej piłki jest bardzo zadowolony z wprowadzenia i funkcjonowania systemu VAR na krajowych boiskach, choć zdaje sobie sprawę, że nawet najdoskonalszy system nie rozwieje wszelkich wątpliwości, jakie miewają kibice.

- To się zawsze będzie zdarzało, ale VAR nie służy do wyjaśniania najdrobniejszych wątpliwości, tylko do czyszczenia największych błędów - zaznacza Zbigniew Boniek, który nie wahał się przed wprowadzeniem pilotażowego programu asystentów wideo do polskiej ligi.

- Piłka jest coraz szybsza, coraz bardziej dynamiczna, a sędziowie, jak kilkadziesiąt lat temu nadal mają jedną parę oczu. Więc jeśli technologia może im pomóc, to dlaczego z tego nie korzystać - wyjaśnia szef krajowej federacji, który podkreśla jednocześnie naprawdę wysoką klasę polskich arbitrów.

- Niedawno na Wembley w Londynie odbył się mecz towarzyski Anglia - Niemcy: pierwszy w Anglii z użyciem VAR. I kto go prowadził? Polscy sędziowie - przypomina. - Zawsze powtarzam, że gdyby polscy piłkarze prezentowali poziom polskich sędziów, to co roku gralibyśmy w Lidze Mistrzów i w Lidze Europejskiej.

Podsumowując środową konferencję na Stadionie Narodowym, która była podsumowaniem pierwszego półrocza obecności systemu VAR w polskiej piłce Zbigniew Boniek pozwolił sobie na nieco przewrotną puentę. - Nie jest możliwe, by w piłce nożne nie było kontrowersji. Zawsze będą różnice zdań, interpretacji, dyskusje. I dobrze. Tak długo jak się o piłce emocjonalnie dyskutuje każdego dnia, tak długo piłka będzie najpopularniejszym sportem na świecie.