Mateusz Borek: Miała się w Polsce odbyć walka z Ramoną Kuehne. Ostatecznie, Niemka zrezygnowała. Jesteś zaniepokojona taką decyzją?

 

Ewa Brodnicka: Wygrałam ten pas tak naprawdę w maju 2017 roku. Co prawda to było tymczasowe mistrzostwo świata… (…) Bardzo chciałam z nią walczyć. To było moje sportowe marzenie. Ona zrezygnowała z pasa. Teraz moim zadaniem jest jak najdłużej pozostać mistrzynią świata.

 

Dla mnie to duży zaszczyt, że będę miał walkę o mistrzostwo świata WBO. Jak będzie wyglądał wybór rywalki? To będzie rywalka, którą wyznaczy WBO? Czy dobrowolna obrona i Ewa będzie mogła sobie wybrać przeciwniczkę?

 

Mariusz Grabowski: Chcielibyśmy, żeby to WBO wyznaczyło rywalkę. Przyzwolili, że jeśli możemy coś zaproponować od siebie, to jest taka możliwość. Na pewno chcemy trudnej walki. Myślę, że rywalka będzie godna mistrzowskiego pasa.

 

Jakieś nazwiska?

 

Mariusz Grabowski: Mamy trzy nazwiska. Nie wiem, czy mogę o tym mówić. Może następnym razem…

 

Ewa, będziesz przygotowywać się do tego pojedynku z nowym trenerem.

 

Ewa Brodnicka: Tak, z Gusem Currenem. I to jest właśnie hit. Gus przygotuje mnie do tej walki. Liczę, że to będzie owocna współpraca. Brakuje mi luzu… Będziemy wspólnie szukać tego amerykańskiego luzu.