Bednarek nie mógł zaliczyć swoich pierwszych miesięcy na Wyspach Brytyjskich do najlepszych. Polak był pomijany przez menedżerów i nie brał czynnego udziału w walce swojego zespołu o utrzymanie.
 
22-letni stoper przydał się jednak w najważniejszym momencie. Gdy 14 kwietnia wskoczył do składu, został podstawowym obrońcą już niemal do końca sezonu. Bednarek zdobył bramkę w meczu z Chelsea (2:3), a potem był ostoją defensywy w czterech kolejnych meczach bez porażki. Southampton remisował z Leicester City (0:0) i Evertonem (1:1), wygrywał z Bournemouth (2:1) i Swansea City (1:0).
 
Kibice wybrali Bednarka piłkarzem maja, w którym Święci rozegrali trzy spotkania. Złożyły się na nie remis z Evertonem, zwycięstwo ze Swansea i porażka z Manchesterem City, w której Polak nie brał udziału. Do tytułu nominowani byli jeszcze Pierre-Emile Højbjerg, Dusan Tadic i bramkarz Alex McCarthy.
 
 
To budzi nadzieję, że Polak może być ważnym ogniwem zespołu w kolejnym sezonie.