Nasi piłkarze podtrzymali tradycję trzeciego zwycięskiego meczu na mundialu. W 2002 roku w Korei i Japonii podopieczni Jerzego Engela wygrali z USA 3:1, natomiast cztery lata później reprezentacja dowodzona przez Pawła Janasa zwyciężyła z Kostaryką 2:1. Na mistrzostwach świata w 2018 roku aspiracje kibiców sięgały zdecydowanie wyżej niż tylko pyrrusowe zwycięstwo z Japonią 1:0.

 

W żaden sposób nie można doszukać się euforii z powodu triumfu Polaków na Twitterze. Wielu w sposób dosadny odniosło się do występu Biało-Czerwonych oraz ostatnich minut meczu, które kompletnie nie dostarczyły emocji. "Emocje i zaangażowanie jak na grzybach, ale dziękujemy za zwycięstwo" - napisał m.in. minister sportu Witold Bańka. Z kolei portal Łączy nas Piłka przypomniał, że starcie z Japonią było 50. dla Adama Nawałki w roli selekcjonera reprezentacji Polski.