Na początku maja organizacja ogłosiła, że dojdzie do pojedynku nieaktywnego od dwóch lat Szumenowa z przeciętnym Altunkayą. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że miało to być starcie o mistrzostwo świata! Turek to przecież zawodnik, który nie miał nic do powiedzenia z Krzysztofem Głowackim na Polsat Boxing Night, a jakimś cudem znalazł się przed nim w rankingu - a konkretnie pokonał rywala z ujemnym rekordem.

 

7 lipca doszło więc do kuriozalnego starcia, które miało jednostronny przebieg. Nie miało nawet znaczenia to, że Szumenow długo pozostawał nieaktywny, bo jest po prostu lepszym pięściarzem. Już w pierwszej rundzie posłał go na deski, a później konsekwentnie zwiększał przewagę, aż w końcu jego rywal nie wyszedł do dziesiątej rundy.

 

Szumeow ponownie jest więc posiadaczem "regularnego" pasa WBA wagi cruiser.