Ostatni raz Fury walczył w czerwcu. Na gali w Manchesterze pokonał Sefera Seferiego, sama walka wyglądała nieco komicznie, Anglik więcej pajacował, a jego rywalowi to nie przeszkadzało. Albańczyk nie wyszedł do piątej rundy, a Fury zanotował udany powrót.

 

Wcześniej nie walczył ponad dwa lata. 29-latek miał problemy z depresją, przez którą musiał odciąć się od profesjonalnego sportu. Z czasem wrócił jednak do treningów, zrzucił 50 kilogramów i postanowił kontynuować karierę. Przypomnijmy, że w listopadzie 2015 roku Anglik pokonał Władimira Kliczkę i odebrał mu pasy organizacji IBF, IBO, WBO i WBA w kategorii ciężkiej. Później, z powodu braku aktywności musiał je oczywiście zwakować.

 

Co ciekawe najbliższy rywal Fury'ego również w przeszłości walczył z Kliczką, ale przegrał przez techniczny nokaut w szóstej rundzie. Na rozkładzie ma również m.in. porażkę z Rusłanem Czagajewem, wygraną z Oliverem McCallem oraz remis z Albertem Sosnowskim. Urodzony we Włoszech Niemiec był kiedyś mistrzem Europy.

 

Przed Furym kolejna przeszkoda w powrocie na szczyt kategorii ciężkiej, w której obecnie panują Deontay Wilder (posiadacz pasa WBC) oraz Anthony Joshua (IBF, IBO, WBO, WBA).