W finale biegu na 800 metrów w mistrzostwach Europy w Berlinie znajdzie się trzech reprezentantów Polski: Adam Kszczot, Michał Rozmys oraz Mateusz Borkowski. Największe nadzieje kibice pokładają w tym pierwszym, ale wiele radości może dać też pozostała dwójka.


- Plan był taki, by jak najmniejszym kosztem wejść do finału. Ciężko było, bo miałem szósty wynik w całej serii. Myślę, że pokazałem się z dobrej strony - ocenił Borkowski.

Zawodnik RKS Łódź zajął trzecie miejsce w swojej serii, lecz z całej trójki naszych reprezentantów osiągnął najsłabszy czas. To jednak nie będzie miało większego znaczenia podczas sobotniego finału. 

 

- Sądząc po tych wszystkich biegach wierzę, że mogę zrobić dużą niespodziankę - dodał.

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.