25-letni Andaluzyjczyk dzień wcześniej ograł na korcie centralnym swego rodaka, utytułowanego Tommy'ego Robredo. W drugiej rundzie już sobie jednak nie poradził.

 

Mimo iż pojedynek rozstrzygnięty został w dwóch partiach, to trwał aż dwie godziny i dziewięć minut, a o każdy niemal punkt zawodnicy musieli długo walczyć. Notowany w Top-100 Carballes Baena w porównaniu z wtorkowym meczem popełniał znacznie więcej niewymuszonych błędów. To zdecydowało o zwycięstwie Arguello.

 

- Był to nasz trzeci mecz przeciwko sobie i do tej pory z nim nie wygrałem. To tym bardziej mnie motywowało - przyznał Argentyńczyk po zwycięstwie.

 

Arguello do turnieju głównego przebijał się przez eliminacje, w których dwa mecze kończył po trzech setach. Obecnie jest notowany na 314. miejscu w światowym rankingu, bo na przełomie poprzedniego i obecnego roku miał kontuzję, która na kilka miesięcy wyłączyła go z gry. Cztery lata temu w Szczecinie dotarł do półfinału. Teraz o ponowną grę na tym etapie zmierzy się z Brazylijczykiem Rogerio Dutrą Silvą, który wyeliminował Włocha Simone Bolellego (nr 8.).

 

W czwartek dokończona zostanie druga runda szczecińskiego turnieju. W singlu reprezentanci Polski już zostali wyeliminowani.

 

Wyniki środowych meczów 2. rundy:

 

Facundo Arguello (Argentyna) - Roberto Carballes Baena (Hiszpania, 2) 7:6 (7-4), 6:3

Rogerio Dutra Silva (Brazylia) - Simone Bolelli (Włochy, 8) 6:2, 6:4

Alejandro Davidovich-Fokina (Hiszpania) - Sergio Gutierrez-Ferrol (Hiszpania) 7:5, 7:6 (7-0)

Gianluigi Quinzi (Włochy) - Marcelo Tomas Barrios Verra (Chile) 6:1, 6:3