W poniedziałek reprezentacja Polski stanie przed najtrudniejszym wyzwaniem na tegorocznych mistrzostwach świata. Rywalem będą Irańczycy, którzy także jeszcze na tym turnieju nie przegrali. Różnica jest taka, że oni mają już za sobą poważny test - w drugiej kolejce pokonali w czterech setach gospodarzy Bułgarów.

 

Mecze Polska - Iran zawsze mają w sobie coś szalonego. W minionych latach wielokrotnie byliśmy świadkami nie tylko zaciętych spotkań, ale także licznych prowokacji pod siatką. Czy to samo czeka nas w Warnie? Według Milada Ebadipoura niekoniecznie...

 

- Obydwie drużyny prezentują zbliżony poziom sportowy i chyba też emocjonalny, obydwie lubią i chcą wygrywać, zawsze. Może stąd te, nazwijmy to, dodatkowe emocje? Ale tym razem tak nie będzie. Ja osobiście nigdy nie lubiłem gierek pod siatką, preferuję wyłącznie sportowe emocje. Takie akcje zazwyczaj nie przynoszą nic dobrego, powodują dekoncentrację i dezorganizację w grze. Nie powinno się walczyć na słowa i gesty, to nie jest fajne. Musimy podejść do tej rywalizacji z takim nastawieniem, że gramy o zwycięstwo w ważnym meczu, a nie przeciwko Polakom. Tak właśnie zachowują się profesjonaliści - powiedział zawodnik PGE Skry Bełchatów.

 

Transmisja meczu Polska - Iran od godziny 19.20 w Polsacie Sport oraz od godziny 19.30 w Super Polsacie. Komentują Tomasz Swędrowski i Wojciech Drzyzga. Początek meczowego studia o godzinie 18.30 w Polsacie Sport.