Starcie Popka Monstera z Junem miało być jedną ozdób londyńskiej gali. W Puncher Extra Time barwny raper zapowiadał, że "jeśli przegra, nie zasługuje na występy w KSW". Czy dotrzyma słowa?
 
Dość nieoczekiwanie walka wyszła poza pierwszą rundę. Obaj wojownicy przystąpili do walki z chęcią wymiany ciosów, zobaczyliśmy także pokaz klinczu. Więcej uderzeń wyprowadził Popek Monster i dochodziły one do szczęki Juna. Pierwsza runda powędrowała na korzyść bardziej doświadczonego z zawodników.
 
Z obu jednak uleciało mnóstwo siły, a lepiej próbę czasu zniósł Jun. Po krótkim okresie walki w parterze, Bośniak zaszedł Popka zza pleców i spokojnymi ciosami z góry wykończył pojedynek. Czy porażka oznacza koniec kariery Popka w KSW?