Z pewnością wtorkowego wieczoru do udanych nie zaliczył Kamil Glik. Drużyna Polaka już w pierwszej połowie przed własną publicznością straciła trzy bramki. Dodatkowo przy jednym z trafień eksperci mieli sporo zastrzeżeń do postawy obrońcy.

 

Co gorsze, w 51. minucie przy próbie jednej z interwencji wyraźnie narzekał na ból pachwiny.

 

- Czy wszystko dobrze z Kamilem Glikiem? Rozjechały mu się nogi... - komentował Tomasz Smokowski.

 

Kilka sekund później Polak zasygnalizował sztabowi szkoleniowemu zdrowotny kłopot.

 

Monakijski klub po zejściu Glika stracił jeszcze jedną bramkę i ostatecznie przegrał 0:4 z Belgami. Drużyna Polaka po czterech seriach gier Ligi Mistrzów ma na swoim koncie tylko jeden punkt i zajmuje ostatnie miejsce w grupie A.

 

Cała sytuacja w załączonym materiale wideo!