Do 86. minuty wydawało się, że Juventus musi zakończyć zwycięsko spotkanie na Allianz Stadium w Turynie. Kilkaset sekund później sprawa jednak wyglądała zupełnie inaczej. Po trafieniu Juana Maty oraz samobójczym golu Leonardo Bonucciego "Czerwone Diabły" świętowały cenną wygraną.

 

Manchester United rzutem na taśmę zapisał na swoim koncie bezcenny triumf i zrewanżował się za porażkę na Old Trafford. Z ulgą odetchnął również Jose Mourinho, który w swoim stylu rozpoczął prowokacje w kierunku kibiców Juventusu.

 

Menadżer "Czerwonych Diabłów" przyłożył dłoń do ucha i wymownym gestem zapytał kibiców: "Gdzie jest doping?". Portugalczyk zdenerwował nie tylko kibiców, ale również piłkarzy "Starej Damy". W pobliżu popularnego Mou błyskawicznie znaleźli się m.in. Paulo Dybala oraz Bonucci.

 

- Nie powinienem tego zrobić, ale byłem prowokowany przez całe spotkanie. Nie chodzi tylko o mnie. Kibice obrażali moją rodzinę. Z chłodną głową nigdy bym tego nie zrobił - tłumaczył swoje zachowanie Mourinho.

 

Tabele i wyniki Ligi Mistrzów

 

Sytuacja w załączonym materiale wideo!