W marcu PSG zagra z Chelsea. Paulina Dudek, mimo że gra w środkowej obronie, strzela bramki i zbiera za to zasłużone dobre recenzje. Katarzyna Kiedrzynek w zeszłotygodniowym szlagierze ligowym przeciwko Olympique Lton (1:1) uratowała w doliczonym czasie remisowy punkt dla PSG, dokonując kapitalnej robinsonady, która bardzo spodobała się 9-tysięcznej publiczności, położonego blisko Parc de Princes stadionu Jean-Bouin. Kobieca piłka we Francji ma już 200 000 zrzeszonych zawodniczek i jest zdecydowanie dwa zespoły: Olympique Lyon i PSG. Cieszy więc fakt, że mamy dwie przedstawicielki w paryskim zespole. Warto również przypomnieć, że w przyszłym roku Mistrzostwa Świata Kobiet odbędą się we Francji.

 

Dzisiaj obie panie wybierają się oczywiście na Parc des Princes, aby kibicować swym kolegom z męskiego zespołu. Katarzyna obiecała swoim fanom, że zasiądzie wśród nich w dzisiejszy wieczór, Paulina wybrała bardziej bezpieczny sposób kibicowania, z trybuny dla członków klubu.

 

Obie mają jednak nadzieję, że Mbappe, Neymar i spółka przejdą skutecznie przez przeszkodę Liverpoolu i również na wiosnę zagrają w 1/8 finale.

 

Nad Sekwaną bardzo miło wspominają również polskiego sędziego Szymona Marciniaka, którego wybór na prowadzenie tego szlagieru Le Parisien określił jako dobry omen. Polski sędzia prowadził doskonale mecz PSG z Barceloną (4:0) w ćwierćfinale Ligi Mistrzów półtora roku temu. Pozwolił na grę obu zespołom, co w pełni wykorzystali paryżanie. Wiadomo, jak później zakończył się mecz rewanżowy, ale o tym lepiej nie wspominać. W międzyczasie 37-letni sędzia już nie sędziował paryżanom.

 

 

Czy tym razem jako gwizdek okaże się szczęśliwy dla paryżan? Co do tego nikt nad Sekwaną nie ma wątpliwości.