"Polski weekend" we Włoszech zaczął się już w siódmej minucie w Neapolu. Piotr Zieliński precyzyjnym płaskim strzałem pokonał golkipera Frosinone i rozpoczął festiwal strzelecki Napoli. Jak się okazało później, był to dopiero przedsmak: w drugiej połowie dwukrotnie do siatki rywali trafiał Arkadiusz Milik.
 
Równie dobrze było dzień później: na wagę punktu dla swoich zespołów strzelali Mariusz Stępiński (Chievo Verona) i Krzysztof Piątek (Genoa), który wysunął się na prowadzenie w klasyfikacji strzelców Serie A. Zdystansował tym samym Cristiano Ronaldo i Ciro Immobile - obaj zgromadzili po dziesięć trafień.
 
Snajpera Genoi goni Milik, dla którego były to trafienia numer sześć i siedem w obecnej kampanii. Dzięki nim zrównał się z najlepszymi strzelcami wicelidera: Driesem Mertensem i Lorenzo Insigne. Okazały dorobek Polaków w ten weekend ozdobiła jeszcze asysta Dawida Kownackiego, którego decydującego podanie w 99. minucie (!) dało Sampdorii punkcik. Warto też wspomnieć, że w tym meczu czerwoną kartkę obejrzał Bartosz Bereszyński.
 
Aż ciężko w to uwierzyć, ale w miniony weekend więcej polskich goli (5) zobaczyliśmy na boiskach Serie A niż... w Ekstraklasie (4)! Na 19 goli strzelonych w 8 spotkaniach tylko 4 były autorstwa zawodników urodzonych w naszym kraju. Byli to Mateusz Możdżeń (Korona Kielce), Łukasz Poręba (Zagłębie Lubin), Jakub Czerwiński i Piotr Parzyszek (obaj Piast Gliwice).
 

 

Skróty meczów, w których zawarte zostały bramki Polaków w załączonych materiałach wideo.