Camphor doskonale rozpoczął to spotkanie, głównie dzięki niemu Spójnia objęła prowadzenie 7:2. AZS odpowiadał trafieniami Surmacza, ale później serią 9:0 popisali się gospodarze i ich przewaga wzrosła do 10 punktów. Po rzutach wolnych Dawida Bręka po 10 minutach stargardzianie prowadzili 26:15.

 

W drugiej kwarcie w odrabianiu strat starali się pomagać głównie Drew Brandon oraz Torey Thomas, ale to zespół trenera Kamila Piechuckiego ciągle był lepszy. Świetnie prezentował się znów Camphor. Końcówka pierwszej połowy należała jednak do gości - zanotowali serię 9:0 i po rzutach wolnych Alana Czujkowskiego doprowadzili do stanu 41:36 dla gospodarzy.

 

Dzięki Surmaczowi koszalinianie nie tylko doprowadzili do wyrównania, ale wyszli na prowadzenie na początku trzeciej kwarty. Nie trzeba było długo czekać na reakcję gospodarzy. Spójnia ponownie zanotowała serię 9:0 i wydawało się, że znów buduje przewagę. Później trójki trafiali jednak Thomas oraz Brandon, a spotkanie było wyrównane. Po 30 minutach to AZS prowadził, ale tylko 63:62.

 

Obie drużyny nie potrafiły odskoczyć w czwartej kwarcie - wynik był ciągle bliski remisu. W końcówce kluczowe rzuty wolne trafił nie kto inny jak Camphor. Goście mieli jeszcze szanse na doprowadzenie do dogrywki, ale rzut z dystansu Thomasa nie znalazł się w koszu. Ostatecznie Spójnia wygrała 76:73.

 

Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Camphor z 24 punktami. 18 punktów i 7 zbiórek dla gości zdobył Surmacz.

 

Spójnia Stargard - AZS Koszalin 76:73 (26:15, 15:21, 21:27, 14:10)

 

Spójnia Stargard: Rod Camphor 24, Marcin Dymała 11, Norbertas Giga 11, Shane Richards 7, Hubert Pabian 6, Dawid Bręk 6, Wojciech Fraś 6, Marcel Wilczek 5, Maciej Raczyński 0.

 

AZS Koszalin: Grzegorz Surmacz 18, Torey Thomas 16, Drew Brandon 14, Marko Tejic 12, Marek Zywert 4, Bartosz Bochno 4, Jacek Jarecki 3, Alan Czujkowski 2, Dragoslav Papic 0, Brandon Walters 0.

 

WYNIKI I TABELA EBL