Poprzednio Błaszczykowski zagrał w ekipie „Białej Gwiazdy” 26 maja 2007 roku przeciwko ŁKS-owi Łódź. Wtedy założył koszulkę z napisem „Jeszcze tu wrócę” i słowa dotrzymał, choć poniedziałkowy „ponowny debiut” nie był dla niego szczęśliwy.

 

Krakowski klub był podczas przerwy zimowej targany wieloma problemami finansowymi i organizacyjnymi. Jego licencja była w styczniu zawieszona.

 

Podczas poniedziałkowego meczu kibice gospodarzy podskoczyli radośnie już w pierwszej minucie, ale okazało się, że gol dla zabrzan padł ze spalonego. W 10. minucie bramka padła już prawidłowo. Po dośrodkowaniu Jesusa Jimeneza zupełnie niepilnowany Mateusz Matras pokonał krakowskiego bramkarza.

 

Kolejne minuty przyniosły napór wiślaków. Kilka razy w polu karnym Górnika było groźnie, najbliżej pokonania golkipera gospodarzy był Marko Kolar. Jego mocny strzał obronił Martin Chudy.

 

Piłkarze trenera Marcina Brosza przetrwali trudne momenty i w 38. minucie podwyższyli prowadzenie. Po centrze Waleriana Gwili pogubiła się krakowska obrona, a Matras – tym razem nogą – trafił do siatki. Ściągnięty zimą z Zagłębia Lubin pomocnik gospodarzy zaliczył skuteczny debiut w nowej drużynie.

 

Na drugą połowę krakowianie wyszli z oczywistym planem szybkiego odrobienia strat. Tyle, że nie potrafili stworzyć dobrych okazji. Ich strzały zza pola karnego bronił Chudy. Za to po błędach defensywy Wisły dwie wyborne sytuacje zmarnował Igor Angulo. Raz piłkę na linii bramkowej zatrzymał Marcin Wasilewski, potem hiszpański snajper zabrzan spudłował, mając przed sobą tylko bramkarza.

 

Kontaktowego gola mógł dać przyjezdnym Krzysztof Drzazga, jednak po jego strzale głową z kilku metrów piłka przeleciała tuż nad poprzeczką.

 

Na więcej nie pozwolili zabrzańscy obrońcy i Górnik utrzymał korzystny wynik do końca.

 

Doskonały mecz w Górniku rozegrał Szymon Żurkowski. Pod wrażeniem jego występu jest m.in. Roman Kołtoń. Ekspert Polsatu Sport wychwalał młodego reprezentanta Polski na Twitterze.

Żurkowski jest już piłkarzem Fiorentiny, z którą podpisał umowę pod koniec stycznia. Włoski klub ma zapłacić za piłkarza 3,7 miliona euro. Kwota transferowa w bonusach może sięgnąć nawet 5 milionów.

 

Zawodnik przeniesie się do Włoch dopiero po zakończeniu sezonu, który spędzi w Górniku na zasadzie wypożyczenia z Fiorentiny.  

 

Po meczu w Zabrzu powiedzieli: 

 

Maciej Stolarczyk, trener Wisły Kraków: - Górnik zaczął mecz dobrze, strzelił bramkę i to go nakręciło. My z kolei zagraliśmy słabsze spotkanie. Zabrzanie wykorzystywali nasze złe ustawienie i stwarzali sobie sytuacje. Cały czas jesteśmy na etapie budowy zespołu, choć zdaję sobie sprawę z tego, że nie ma na to czasu. Z każdym dniem będziemy silniejsi i będziemy dążyli do tego, aby takie dni jak dziś się nie zdarzały. Mamy oczy szeroko otwarte na to, kogo możemy jeszcze pozyskać, ale nie są tajemnicą nasze ograniczenia budżetowe na nowych zawodników. Personalnie nie będę piłkarzy oceniał, kluczowe jest dla mnie to, jak funkcjonuje zespół, a dziś nie było to tak, jak bym sobie życzył. Przed nami jeszcze dużo pracy.

 

Marcin Brosz, trener Górnika: - Byliśmy świadkami bardzo dobrego spotkania i tym bardziej jesteśmy zadowoleni, że punkty zostały w Zabrzu. Warta podkreślenia jest frekwencja. Byliśmy na piętnastym miejscu, a była najwyższa w kolejce i mieliśmy doping od początku do końca. To pokazuje ile wyzwań jeszcze przed nami, by zapełnić ten stadion. Nie chciałbym oceniać nowych zawodników po ich pierwszym meczu. Muszą rozegrać ich więcej. Mieliśmy na nich pomysł i to się sprawdza, ale uważam, że mają większe możliwości i z każdym meczem będą się czuli u nas lepiej. Cieszą mnie bramki Mateusza Matrasa, ale należy mu się też bura na to, że nie strzelił trzeciej, kiedy miał ku temu okazję.

 

Górnik Zabrze - Wisła Kraków 2:0 (2:0) 

Bramki: Mateusz Matras (10', 38')

 

Żółte kartki: Adam Arnarson, Paweł Bochniewicz - Matej Palcic.

 

Górnik Zabrze: Martin Chudy - Adam Arnarson (90+3. Dani Suarez), Przemysław Wiśniewski, Paweł Bochniewicz, Michał Koj - Łukasz Wolsztyński (70. Giannis Mystakidis), Mateusz Matras (82. Szymon Matuszek), Valeriane Gvilia, Szymon Żurkowski, Jesus Jimenez - Igor Angulo.

 

Wisła Kraków: Mateusz Lis - Matej Palcic, Marcin Wasilewski, Maciej Sadlok, Rafał Pietrzak - Jakub Błaszczykowski, Patryk Plewka, Vullnet Basha, Krzysztof Drzazga (69. Kamil Wojtkowski), Sławomir Peszko (80. Maciej Śliwa) - Marko Kolar (89. Łukasz Burliga).

 

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork).

Widzów 14 689.

 

WYNIKI I TABELA LOTTO EKSTRAKLASY