Kontrowersyjny przepis wejdzie w życie? Wymowne słowa Świątek. "Może miałabym jakąś przewagę"
Na początku lutego informowaliśmy o propozycji Craiga Tileya, szefa Australian Open, który zasugerował, że od nowego roku mecze z udziałem tenisistek mogłyby być rozgrywane do trzech wygranych setów. Mowa o zmaganiach w Melbourne od fazy ćwierćfinałowej. To spotkało się z różnymi opiniami. Na ten temat wypowiedziała się Iga Świątek.

Tiley przyznał wprost, że kobiecy tenis chcąc dorównać prestiżem i zarobkami do mężczyzn musi być rozgrywany na takich samych zasadach, przynajmniej w decydującym etapie turnieju.
- Od jakiegoś czasu powtarzam, że moim zdaniem kobiety powinny grać do trzech wygranych setów. Powinniśmy przyjrzeć się ostatnim meczom: ćwierćfinałom, półfinałom i finałom i w tych rundach wprowadzić format do trzech wygranych setów. Jeśli zdecydujemy się na to rozwiązanie i uznamy je za słuszne, na pewno wdrożymy je w 2027 roku. W przepisach nie ma nic, co by to uniemożliwiało, ale jeżeli to zrobimy, to po naprawdę szerokich konsultacjach z zawodniczkami - rzekł.
ZOBACZ TAKŻE: Zaskakująca informacja ws. Świątek! Zagra z gwiazdorem
Niektóre czołowe tenisistki świata zdążyły się wypowiedzieć w tej kwestii. Co ciekawe, pozytywnie ten pomysł widzą m.in. Iva Jovic i Qinwen Zheng. A co na to Świątek?
- Nie sądzę, żeby był sens grać tak długie mecze. Zwłaszcza że trudno byłoby nam utrzymać jakość przez cały mecz. Ale jeśli zapytasz mnie konkretnie o moją grę, uważam się za jedną z zawodniczek, które są dość dobre, jeśli chodzi o wytrzymałość i dłuższe mecze. Stąd myślę, że może miałabym jakąś przewagę - powiedziała Polka cytowana przez "Tennis Update".
Świątek bardzo często krytykuje zbyt napięty kalendarz turniejów WTA, a rozgrywanie meczów do trzech setów byłoby z pewnością dodatkowym obciążeniem.
- Szczerze mówiąc, nigdy nie grałam tak długiego meczu, więc nie wiem, jak zareagowałby mój organizm. Myślę, że zmieniłby się cały sezon, bo musiałybyśmy wszystko inaczej zaplanować i przygotowywać się do tych bardzo, bardzo długich meczów - przyznała.
Przejdź na Polsatsport.pl
