Świątek i Sabalenka będą miały kłopoty?! Włodarze chcą surowych kar
Iga Świątek i Aryna Sabalenka zdecydowały się wycofać z turnieju WTA 1000 w Dubaju. Dyrektor zawodów, Salah Tahlak, jest oburzony decyzją zawodniczek i zapowiada, że poruszy temat ich absencji na najbliższym zgromadzeniu WTA w Rzymie.

Po występach w Australian Open, w których doszła do finału, Sabalenka odpuściła lutowe zawody rangi 1000 w Doha i Dubaju. Świątek wystąpiła w Katarze, gdzie odpadła w ćwierćfinale, ale w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zabraknie także i jej.
ZOBACZ TAKŻE: Świątek i Sabalenka połączyły siły! Otwarty bunt przeciwko WTA
Decyzje dwóch czołowych zawodniczek świata nie spodobały się włodarzom dubajskiego "tysięcznika". Dyrektor turnieju Salah Tahlak ostro wypowiedział się na temat absencji tenisistek.
- Wiadomość o wycofaniach Aryny i Igi była niemiłą niespodzianką. Powody wycofania były trochę dziwne. Iga powiedziała, że nie jest gotowa mentalnie do rywalizacji, a Sabalenka z kolei - że ma drobne kontuzje. Więc nie wiem. Myślę, że zawodniczki powinny otrzymywać surowsze kary za wycofania, nie tylko grzywnę, ale także odejmowanie punktów w rankingu - stwierdził Tahlak, cytowany przez portal thenationalnews.com, na konferencji po losowaniu drabinki.
Zgodnie z regulaminem wysoko notowane zawodniczki mają obowiązek wystąpić każdego roku w czterech turniejach wielkoszlemowych, 10 rangi 1000 i pięciu rangi 500. Już w poprzednim sezonie Świątek i Sabalenka nie rozegrały dostatecznej liczby "pięćsetek", za co odjęto im punkty rankingowe.
Świątek i Sabalenka do gry wrócą na początku marca w Indian Wells w Kalifornii.
Przejdź na Polsatsport.pl
