Kosztowna porażka Barcelony! Lewandowski nie pomógł

FC Barcelona przegrała na wyjeździe z Gironą 1:2 w 24. kolejce La Liga i tym samym straciła pozycję lidera tabeli. Spotkanie na ławce rezerwowych rozpoczął Robert Lewandowski, który pojawił się w drugiej połowie, ale nie był w stanie pomóc swojemu zespołowi w uniknięciu niepowodzenia.

Piłkarz FC Barcelony z rękami na głowie i bramkarz Girony stoją na boisku.
fot. PAP
FC Barcelona przegrała w 24. kolejce La Liga i nie jest już liderem tabeli

Podopieczni Hansiego Flicka przystąpili do tego spotkania z myślą o odzyskaniu fotelu lidera Primera Division. Dwa dni wcześniej Real Madryt pokonał u siebie Real Sociedad 4:1 i wyprzedził "Dumę Katalonii" o dwa punkty.

 

Mecz 24. kolejki La Liga na ławce rozpoczął Lewandowski. Jeszcze przed przerwą prowadzenie przyjezdnym mógł zapewnić Lamine Yamal, ale Hiszpan w 46. minucie nie wykorzystał rzutu karnego.

 

W drugiej połowie FC Barcelona objęła prowadzenie przed upływem kwadransa. W 59. minucie na liście strzelców zapisał się Pau Cubarsi po asyście Julesa Kounde. W tamtym momencie nic nie zwiastowało kataklizmu gości, który nastąpił niebawem.

 

Już w 62. minucie Girona, ku euforii miejscowych kibiców, błyskawicznie doprowadziła do wyrównania za sprawą trafienia Thomasa Lemara.

 

ZOBACZ TAKŻE: Liga Europy - 19.02. Plan transmisji. Gdzie obejrzeć? O której godzinie?

 

Taki wynik nie satysfakcjonował przyjezdnych, którzy potrzebowali wygranej, aby odzyskać pierwsze miejsce w tabeli. W 73. minucie na murawie zameldował się Lewandowski, który zmienił Ferrana Torresa. Flick liczył na strzelecki instynkt i doświadczenie polskiego napastnika, ale zamiast tego doczekał się utraty kolejnego gola!

 

W 87. minucie do siatki sensacyjnie trafił Francisco Beltran. Goście znaleźli się w olbrzymich tarapatach. Ich dominacja nie podlegała dyskusji, czego dowodem posiadanie piłki na poziomie 71 procent i aż 26 strzałów na bramkę - o połowię więcej niż gospodarze. W najważniejszej rubryce to jednak Girona okazała się lepsza.

 

Mimo aż siedmiu doliczonych minut, FC Barcelona nie była nawet w stanie doprowadzić do remisu. W końcówce emocje sięgnęły zenitu. W 99. minucie czerwoną kartkę ujrzał Joel Roca, ale to nie pomogło "Blaugranie". Sensacja stała się faktem i będąca w środku tabeli Girona odniosła zwycięstwo 2:1. To oznacza, że mistrzowie Hiszpanii stracili pozycję lidera na rzecz Realu Madryt, do którego tracą teraz dwa punkty.

 

Lewandowski pozostaje z dziesięcioma bramkami w La Liga. Cały mecz na ławce rezerwowych przesiedział Wojciech Szczęsny.

 

Girona - FC Barcelona 2:1 (0:0)
Bramki: Lemar 62, Beltran 87 - Cubarsi 59

 

Girona: Gazzaniga - Martinez, Blind, Vitor Reis, Rincon - Gil (Roca 68), Martin (Frances 92), Witsel, Lemar (Beltran 67), Tsygankov - Vanat (Echeverri 74)

 

FC Barcelona: Joan Garcia - Martin (Balde 63), Eric Garcia (Araujo 73), Cubarsi, Kounde - Olmo (Bernal 80), de Jong, Fermin - Raphinha (Bardghji 64), Torres (Lewandowski 73), Yamal

 

Żółte kartki: Garcia, Kounde

 

Czerwona kartka: Roca (99)

Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie