Zenit wygrał pierwszego seta 25:19 i dobrze radził sobie także w drugim. Wszystko szło po myśli najlepszej drużyny świata, aż w polu serwisowym pojawił się Wilfredo Leon - jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy - przyjmujący świata. Choć dysponuje piekielną zagrywką, to właśnie od niej zaczął się... marsz Lotosu w kierunku wygranego seta. Jakkolwiek nieprawdopodobnie to brzmi, polski zespół świetnie zareagował na boiskowe tarapaty.

 

Nazwijmy to wpadką cz.3. Anderson atakuje pod siatką (WIDEO)

Było 11:12 patrząc z perspektywy Lotosu. Minęło kilka minut i Polacy prowadzili już 16:12! Świetną serią popisał się Murphy Troy, który zaserwował asa i cały czas utrudniał życie przyjmującym rosyjskiego zespołu. Niestety, po przerwie technicznej popsuł zagrywkę, ale i tak zasłużył na olbrzymie brawa. Chwilę później Lotos wygrał seta!

 

Cała seria w załączonym materiale wideo!