Grabowski: Wach doczeka się walki mistrzowskiej

Sporty walki

"Tomasz Adamek zakończył karierę, Artur Szpilka przegrał pierwszą walkę mistrzowską, ale i on, i Mariusz Wach doczekają się kolejnej szansy" - uważa promotor bokserski Mariusz Grabowski. Za miesiąc na ring wraca Wach, były pretendent IBF, WBA i WBO w wadze ciężkiej.

Po ponad półrocznej przerwie Wach wraca na ring i wystąpi 14 maja w hali "Azoty" w Kędzierzynie-Koźlu. Nazwisko rywala zostanie ogłoszone podczas wtorkowej (12 kwietnia) konferencji prasowej w tym mieście.

 

"Dla wielu kibiców wybór przeciwnika będzie zapewne dużą niespodzianką, to dawny rywal Brytyjczyka Tysona Fury'ego, obecnie największej gwiazdy oraz najbardziej kontrowersyjnej i barwnej postaci kategorii ciężkiej" - powiedział PAP Grabowski, szef grupy Tymex Boxing Promotion.

 

Ostatni pojedynek Wach stoczył na początku listopada w Kazaniu, gdzie przegrał z Aleksandrem Powietkinem. Po tej walce pojawiły się w rosyjskich mediach informacje o pozytywnych wynikach testów antydopingowych, m.in. u Polaka, ale World Boxing Council nikogo nie zawiesiła, argumentując, że rosyjskie laboratorium, które przeprowadzało badania, straciło atest międzynarodowej federacji (WADA).

 

Powietkin zdobył tzw. srebrny pas WBC i wkrótce będzie walczył o mistrzostwo świata tej federacji z Deontayem Wilderem. To właśnie ten amerykański pięściarz w połowie stycznia wygrał z Arturem Szpilką.

 

"Po zakończeniu kariery przez Tomka Adamka, mamy w kraju co najmniej dwóch zawodników gotowych do walk o pasy największych organizacji. Jestem przekonany, że wkrótce swoje kolejne szanse otrzymają i Szpilka, i Wach. Mariusz bardzo dobrze prezentował się ostatnio w sparingach z Francuzem Johannem Duhaupas, który następnie pojechał do Helsinek i znokautował fińskiego boksera Roberta Heleniusa w potyczce o WBC Silver" - stwierdził promotor bokserski, na którego galach od dwóch lat występuje Wach.

 

W zawodowej karierze 36-letni Wach wygrał 31 z 33 walk, a przegrał tylko z Powietkinem i Ukraińcem Władimirem Kliczką.

 

"Planujemy w tym roku zorganizowanie dwóch pojedynków w Polsce i czekamy na zagraniczną ofertę, być może to będzie bój o kolejny pas mistrza świata. Wach jest na tym etapie kariery, że podejmie nawet najtrudniejsze wyzwania, a oczywiście finanse też muszą się zgadzać, gdyż jego kariera nie potrwa zbyt długo. Na pewno też nie zakończy jej bez kolejnej wielkiej walki" - dodał Grabowski.

 

Na ringu w Kędzierzynie-Koźlu pojawią się też m.in. medalistka amatorskich mistrzostw Europy Ołeksandra "Sasha" Sidorenko, Michał Gerlecki, Nikodem Jeżewski, Robert Parzęczewski i Marcin Siwy.

 

"Niezwykle mocno zaangażowana w sport jest prezydent Kędzierzyna-Koźla Sabina Nowosielska, była prezes siatkarskiej Zaksy. W mieście widać modę na pięściarstwo, a wyróżniający się zawodnicy miejscowego Chemika pokażą swe umiejętności na gali w walkach amatorskich. To ma być wielkie święto boksu w Kędzierzynie" - zapowiedział organizator.

MC, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze