Stephen Curry: MVP… lepszy od komputera

Koszykówka
Stephen Curry: MVP… lepszy od komputera
fot. PAP

Stephen Curry w drugim kolejnym sezonie został wybrany Najbardziej Wartościowym Graczem NBA. Co warto wiedzieć o nowym (“starym”) MVP, którego rzeczywiste umiejętności na parkiecie… przerastały wyobraźnie komputerowych programistów?



• Pierwszy gracz w historii Golden State Warriors z podwójnym tytułem MVP. W historii klubu był jeszsze tylko jeden Najbardziej Wartościowy  - Wilt Chamberlain (sezon 1959/60)


• Wśród rozgrywających, tylko dwóch innych koszykarzy (Magic Johnson w sezonach 1986-1990) oraz Steve Nash (2004-2006) potrafiło zdobyć MVP w kolejnych sezonach.


• Oprócz Stephena Curry, w liczbie zdobywanych punktów i przechwytów, przewodziło NBA tylko dwóch innych koszykarzy – Michael Jordan oraz Allen Iverson.


• Curry nie tylko pobił, ale praktycznie wymazał wszystkie poprzednie rekordy w liczbie  trafionych rzutów za trzy punkty. W sezonie 2005-2006 rekordzistą (269 trafień) był Ray Allen, ale od sezonu 2012-2013 dominacja Curry’ego jest bez precedensu: sezon 2012/2013: 272 trafienia; 2014/2015: 286 i wreszcie sezon zasadniczy 2015/2016: 402 trafione rzuty za trzy punkty!


• Curry w sezonie zasadniczym rzucał przeciętnie 30.1 pkt na mecz. Statystyka tylko na pierwszy rzut oka bez rewelacji, bo 33 innym graczom udało się to zrobić w historii NBA. Curry ale jest pierwszym, któremu zdobywał tyle punktów grając MNIEJ niż 35 minut w meczu.


• Ekskluzywny klub 50/45/90 (50 procent trafionych rzutów z gry, 45 procent za 3 pkt oraz 90 proc. rzutów osobistych: Steve Nash (Phoenix Suns/2007-2008), Steve Kerr (Chicago Bulls/1995-1996), Stephen Curry (Golden State Warriors/2015-2016).


• W cenionej statystyce Player Production Average (PPA), podsumowującej na podstawie różnych czynników wpływ gry zawodnika na zwycięstwa i porażki zespołu, Curry osiągnał najwyższą punktację od 1977 roku – 300 pkt. Do tej pory liderem PPA był LeBron James, który w mistrzowskim dla Miami Heat sezonie 2012-2013 osiągnął 282 pkt.


• Znakomita gra Curry była zaskoczeniem nawet dla najbardziej cenionych specjalistów NBA. W przedsezonowych rankingach nie dawano graczowi Warriors w głosowaniu szans na zajęcie miejsca nawet w pierwszej trójce najbardziej wartościowych graczy ligi. W przewidywaniach ESPN, Curry miał być gorszy od LeBrona Jamesa (Cavaliers), Anthony Davisa (Pelicans), Jamesa Hardena (Rockets) oraz Kevina Duranta (Thunder).

 
• Autorzy bardzo popularnej gry komputerowej “NBA 2K16” musieli zmienić statystyki i mechanikę gry Curry’ego, ponieważ rzeczywiste umiejetności na parkiecie… przerastały wyobraźnie komputerowych programistów.

Przemek Garczarczyk, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze