Grupa E, przed turniejem okrzyknięta "grupą śmierci" przyniosła wiele emocji aż do ostatnich sekund kończących tę fazę turnieju. W wyrównanym spotkaniu między Belgią a Szwecją zespół ze Skandynawii, który żegnał tego dnia swoją legendę - Zlatana Ibrahimovica do awansu potrzebował trzech punktów. Nic nie poszło jednak tego wieczora po myśli podopiecznych Erika Hamrena, a mecz ostatecznie zakończył się skromnym zwycięstwem "Czerwonych Diabłów".

 

Jedyną bramkę spotkania w 84. minucie zdobył Radja Nainggolan, który po indywidualnej akcji Edena Hazarda na lewym skrzydle przejął piłkę przed polem karnym Szwedów i huknął z dystansu nie dając szans Andreasowi Isakssonowi. Dzięki zwycięstwu Belgowie zakończyli grupę E na drugim miejscu.