Zespół ze stolicy do nowego sezony przygotowuje się z nowym trenerem. Dyrektor sportwy Legii znał Besnika Hasiego ze swojej przychody z Anderlechtem Bruksela. To na pewno miało duży wpływ na sprowadzenie go nad Wisłę. Albańczyk w Belgii stosował ofensywny styl gry i chętnie stawiał na młodych zawodników. Są to elementy bardzo istotne dla prezesów warszawskiego klubu.

Początek pracy z Legią nie jest jednak dla nowego szkoleniowca łatwy. W trakcie przygotowań nie mógł skorzystać z kilku kluczowych zawodników. Michał Pazdan, Tomasz Jodłowiec, Ondrej Duda i Nemanja Nikolić. Hasi nie może też liczyć na Artura Jędrzejczyka, który okazał się zbyt drogi dla Legii i nie został wykupiony z Krasnodaru. W sparingów było widać brak tych zawodników. Mistrzowie Polski w meczach kontrolnych dwukrotnie przegrali i raz zremisowali. Wygrali jedynie z trzecioligowym SC Schwaz.

Słaba dyspozycja w okresie przygotowawczym to jedno. Kolejnym problemem dla Albańskiego trenera jest ostateczny skład personalny drużyny na nowy sezon. Co prawda Legia zakontraktowała już sześciu nowych zawodników, ale tylko Thibault Moulin jest poważnym kandydatem do gry w pierwszym składzie. Sprowadzony z belgijskiego Waasland-Beveren zawodnik jest dobrze znany nowemu szkoleniowcowi mistrzów Polski. Francuzem zainteresowany był mniędzy innymi... Anderlecht. Pikarz ten daje wiele możliwości w środku pola. Jest dobrze wyszkolony technicznie, potrafi prezyzyjnie wykonywać stałe fragmenty gry. Jest zawodnikiem grającym na pozycji numer osiem. Nie ogranicza sie jedynie do odbiorów, a potrafi dać dużo jakości w grze ofensywnej. Potwierdzają to statystyki. W 31 meczach ubiegłego sezonu zanotował 10 asyst, a trzy razy trafiał do siatki rywali.

Szansę w pierwszej drużynie może dostać także Sandro Kulenović, który przyszedł z Dinama Zagrzeb. 16-letni zawodnik ma być świetną inwestycją. W Chorwacji jest nazywany nowym Mario Mandzukiciem. W młodzieżowym zespole w ubiegłym sezonie zdobył 22 bramki i 11 razy asystował przy golach kolegów. Młody Chorwat nie jest bez szans na występ w czwartkowym spotkaniu. Kontuzji nabawił się Kasper Hammalainen, a Aleksandar Prjović dopiero dochodzi do pełni formy fizycznej po złamaniu ręki. Tego urazu doznał w meczu z... Lechem w finale Pucharu Polski.

Trener Hasi mówi, że potrzebuje w zespole więcej jakości. Jednak powrót zawodników z Euro 2016 wcale może ich nie rozwiązać. Jedynie Tomasz Jodłowiec ma na pewno pozostać w Warszawie. Michał Pazdan, Ondrej Duda i Nemanja Nikolić mają kilka ofert i mogą nie zagrać w Legii w przyszłym sezonie. W czwartkowym Superpucharze mistrzowie Polski zagrają z wyrwanym rdzeniem drużyny. Czy mimo problemów zdołają zdobyć to trofeum po raz piąty?

 

Przewidywany skład Legii Warszawa na Superpuchar Polski:

 

Malarz - Bereszyński, Lewczuk, Rzeźniczak, Hlousek - Vranjes, Moulin - Aleksandrow, Guilherme, Kucharczyk - Kulenović


Transmisja meczu o Superpuchar Polski już w czwartek od godziny 17:30 w Polsacie Sport.