Kiedy po wakacjach dołączyłem na zgrupowanie reprezentacji i od razu wyjechaliśmy do Kaliningradu, to nie spodziewałem się, że będę grał na tym turnieju. Kiedy dostałem informację od selekcjonera, że chce żebym wystąpił na parkiecie drobny stres na pewno się pojawił. Przy pierwszych piłkach ręce odrobinę drżały, ale byłem pewny siebie. Dużo dał mi ostatni sezon spędzony w Olsztynie, w którym grałem praktycznie w każdym meczu - wyznał kandydat do wyjazdu na Igrzyska Olimpijskie.

 

Urodzony w Zabrzu siatkarz podkreśla, że powołanie do dorosłej reprezentacji Polski podziałało niezwykle motywująco. - Moja pewność siebie wzrosła jeszcze bardziej po tym jak Stephane Antiga dał mi szansę w meczach drużyny narodowej. Koledzy z reprezentacji bardzo ciepło przyjęli mnie i dzięki temu było mi o wiele łatwiej zaaklimatyzować się w nowym otoczeniu. W zespole panuje domowa, wspaniała atmosfera. Wszyscy nawzajem się wspierają. Nie ma mowy o podstawianiu nóg - stwierdził niespełna 22-letni przyjmujący.

 

Były już gracz AZS-u Olsztyn doskonale zdaje sobie sprawę, że otrzymał szansę zaistnienia w zespole Antigi po odejściu doświadczonych zawodników. - Po zdobyciu mistrzostwa świata odeszło kilku czołowych zawodników, dlatego młodzi tacy jak między innymi ja dostali swoją szansę. Do końca nie wierzę, że to wszystko się dzieje. Do niedawna jeszcze nawet nie marzyłem o grze z orzełkiem - mówi nowy zawodnik PGE Skry Bełchatów.