44-letniemu szkoleniowcowi lubinian duński futbol nie jest obcy. W 2002 roku był bowiem zawodnikiem tamtejszego Akademisk Boldklub, w barwach którego rozegrał 11 meczów w ekstraklasie. Pomimo upływu lat dalej interesuje się tamtejszą ligą.

- Dobrze znam skandynawski futbol i duńską ligę. Praktycznie co roku mistrz tego kraju gra w Lidze Mistrzów, a obecnie trzy drużyny grają dalej w pucharach. To świadczy o dobrym poziomie ligi - uważa Stokowiec.

Dla Zagłębia Lubin awans do trzeciej rundy eliminacji do Ligi Europy, szczególnie zważywszy na przeciwnika, którego musiał pokonać. Po zwycięstwie nad Partizanem "Miedziowi" nie zamierzają jednak rezygnować z walki o fazę grupową tych rozgrywek.

- Wiemy, co nas czeka - mamy swój plan na SonderjyskE. Dla nas to kolejne doświadczenie. Chcemy dalej prezentować się w Europie. Na razie wychodzi to świetnie, ale trzeba włożyć dużo trudu, by dalej tak to wyglądało - powiedział trener lubinian.

Szkoleniowiec SonderjyskE Jakob Michelsen przyznaje, że nie wie za wiele o Zagłębiu, jednak oglądał jego kilka ostatnich spotkań. Wystarczyły one, by wyrobić sobie dobrą opinię o przeciwniku.

- Zagłębie to dobrze zorganizowany zespół, znakomicie przygotowana taktycznie. Porównałbym ją do FC Kopenhagi, aktualnego mistrza Danii - uważa duński trener.

Według Michelsena "Miedziowi" silni są przede wszystkim jako monolit, jednak wyróżnia także kilku zawodników, na których jego piłkarze muszą zwrócić szczególną uwagę.

- To bardzo homogeniczna drużyna - jest bardzo niebezpieczna jako całość. Zwróciłbym uwagę na dwóch stoperów, którzy są bardzo niebezpieczni przy stałych fragmentach gry. Znamy również Michala Papadopulosa z występów w Bundeslidze.

Mecz Zagłębia Lubin z SonderjyskE rozpocznie się w czwartek o godzinie 19:00 w Lubinie.