Para lekkoatletów z Berlina jest pod tym względem konsekwentna, bo nie mieszka wspólnie nawet podczas zgrupowań.

 

"Wtedy trening zmienia się w urlop, choć oczywiście nie unikamy się, nie wyznaczamy stref, gdzie się spotykamy. A podczas zawodów to już w ogóle nie wchodzi w grę, zwłaszcza takich, jak igrzyska" - podkreśliła Fischer w rozmowie z "Bild am Sonntag".

 

Jak dodała 25-letni dyskobolka, sport to nie tylko ich pasja, ale i praca, a w niej "każdy koncentruje się na sobie".

 

"A po sezonie znowu musimy się do siebie przyzwyczajać" - zaznaczyła Fischer.

 

Harting, trzykrotny mistrz świata i jeden z głównych rywali Piotra Małachowskiego, nie ukrywa jednak, że choć mieszkają oddzielnie, to jednak bardzo miłe jest uczucie, że na obiektach czy w wiosce olimpijskiej można spotkać swojego partnera czy partnerkę.

 

"Cieszymy się oboje, że mogliśmy przyjechać do Rio" - przyznał.